esencja życia

Życie to nie dar lecz odwieczne prawo. Byliśmy, jesteśmy i będziemy.

POEZJE

I) ADAM  ASNYK

1) Nie  mów / 2) Między  nami  nic  nie  było / 3) Daremne  żale / 4) Miłość  jak  słońce  / 5) Cień / 6) Wędrówka  wesołego  pielgrzyma / 7) O  miłości  wroga / 8) Jesteś  śpiewem  w  mojej  duszy / 9) Skąpiec / 1o) Sonet  o  wolności / 11) Żal

II) LEOPOLD  STAFF

1) Kochać  i  tracić / 2) Ars  poetica / 3) Asceta / 4) Prawda

III) JERZY  LIEBERT

1) Nadzieja

IV) KAZIMIERZ  PRZERWA-TETMAJER

1) Rozmowa

V) ADAM  MICKIEWICZ

1) Niepewność

VI) CYPRIAN  KAMIL  NORWID

1) Daj  mi  wstążkę  błękitną / 2) Samotność

VII) HANNA  ZOFIA  KOWALSKA

1) Jestem oddechem …

VIII) HANNA  G.

1) Księga Życia

…………………………………………

 hfghfgjgjtjt

I) ADAM  ASNYK (1838-97)

1) „Nie  mów”

Nie  mów, chociażbyś  miał  ginąc  z  pragnienia,

Że  wszystkie  źródła  wyschły  już  bijące! –

Tyś  gonił  pustyń  piaszczystych  złudzenia,

A  minął  strumień  na  zielonej  łące.

.

Nie  mów, chociażbyś  umierał  z  tęsknoty,

Że  nie  ma  czystej  miłości  na  ziemi! –

Tyś  pewnie  w  drodze  blask  jej  minął  złoty,

Za  ognikami  zdążając  błędnemi.

.

Nie  mów, że  wszystko, czegoś  ty  nie  umiał

Odnaleźć  w  życiu – marą  jest  zwodniczą!

Zdrój  czystych  uciech  będzie  innym  szumiał

I  inne  serce  poił  swą  słodyczą.

.

lotus

2) „Między  nami  nic  nie  było”

Między  nami  nic  nie  było!

Żadnych  zwierzeń, wyznań  żadnych,

Nic  nas  z  sobą  nie  łączyło,

Prócz  wiosennych  marzeń  zaradnych,

.

Prócz  tych  woni, barw  i  blasków

Unoszących  się  w  przestrzeni,

Prócz  szumiących  śpiewem  lasków

I  tej  świeżej  łąk  zieleni,

.

Prócz  tych  kaskad  i  potoków

Zraszających  każdy  parów,

Prócz  girlandy  tęcz  obłoków,

Prócz  natury  słodkich  czarów,

.

Prócz  tych  wspólnych, jasnych  zdrojów,

Z  których  serce  zachwyt  piło,

Prócz  pierwiosnków  i  powojów,

Miedzy  nami  nic  nie  było!

.

kwiat 333

3) „Daremne  żale”

Daremne  żale – próżny  trud, bezsilne  złorzeczenia!

Przeżytych  kształtów  żaden  cud  nie  wróci  do  istnienia.

.

Świat  wam  nie  odda, idąc  wstecz, znikomych  mar  szeregu –

Nie  zdoła  ogień  ani  miecz  powstrzymać  myśli  w  biegu.

.

Trzeba  z  żywymi  naprzód  iść, po  życie  sięgać  nowe…

A  nie  w  uwiędłych  laurów  liść  z  uporem  stroić  głowę.

.

Wy  nie  cofniecie  życia  fal!  Nic  skargi  nie  pomogą –

Bezsilne  gniewy, próżny  żal!  Świat  pójdzie  swoją  drogą.

.

lilia

4) „Miłość  jak  słońce”

Miłość  jak  słońce  – ogrzewa  świat  cały

I  swoim  blaskiem  ożywia  różanym;

W  głębiach  przepaści, w  rozpadlinach  skały

Dozwala  kwiatkom  zakwitnąć  wiośnianym

I  wyprowadza  z  martwych  głazów  łona

Coraz  to  nowe  na  przyszłość  nasiona

.

Miłość  jak  słonce – barwy  uroczemi

Wszystko  dookoła  cudownie  powleka;

Żywe  piękności  wydobywa  z  ziemi,

Z  serca  natury  i  z  serca  człowieka,

I  szary, mglisty  widnokrąg  istnienia

W  przędzę  purpury  i  złota  zamienia.

.

Miłość  jak  słońce – wywołuje  burze,

Które  grom  niosą  w  ciemnościach  spowity,

I  tęczę  pieśni  wiesza  na  łez  chmurze,

gdy  rozpłakana  wzlatuje  w  błękity;

I  znów  z  obłoków  wyziera  pogodnie,

Gdy  burz  we  łzach  zgasi  swe  pochodnie.

.

Miłość  jak  słońce – choć  zajdzie  w  pomroce,

Jeszcze  blaskami  srebrnego  miesiąca

Powraca  smutne  rozpromieniać  noce

I  przez  ciemność  przedziera  się  drżąca,

Pełna  tęsknoty  cichej  i  żałoby,

By  wieńczyć  śpiące  ruiny  i  groby.

.

. . . . . . .

lotus1

II) LEOPOLD  STAFF (1878-1957)

1) „Kochać  i  tracić”

(wiersz nieznanego poety rosyjskiego przetłumaczony przez Leopolda Staffa):

 .

Kochać i tracić, pragnąć i żałować,

Padać  boleśnie i znów się podnosić,

Krzyczeć  tęsknocie: „Precz!” i błagać: „Prowadź!”

Oto jest  życie: nic, a jakże dosyć.

.

Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,

Iść  w  toń  za  perłą  o  cudu  urodzie

Ażeby po nas zostały jedynie

Ślady na piasku i kręgi na wodzie.

.

fsdjhidfi

2) „Ars poetica”

Echo  z  dna  serca, nieuchwytne,

Woła  mi: „Schwyć  mnie, nim  przepadnę,

Nim  zblednę, stanę  się  błękitne,

Srebrzyste, przezroczyste, żadne!”

.

Łowię  je  spiesznie  jak  motyla,

Nie, abym  świat  dziwnością  zdumiał,

Lecz  by  się  kształtem  stała  chwila

I  abyś, bracie, mnie  zrozumiał.

.

I  niech  wiersz, co  ze  strun  się  toczy,

Będzie, przybrawszy  rytm  i  dźwięki,

Tak  jasny  jak  spojrzenie  w  oczy

I  prosty  jak  podanie  ręki.

.

???????????????????

3) „Asceta”

Z  miłości  dla  cię, Boskiej  dobroci  samej, siedząc w popiele, na twojej szacie

Gorliwie szukam plamy, skazy na dziele.

.

Dla  żądz  poczętych  łaskawą  twą  wszechmocą  mam potępienie;

Wśród  sokiem  wzdętych, dojrzałych  twych  owoców  trawię kamienie.

.

I  wśród  gałązek  twej wiosny  rozkwieconej , co wszystko brata,

Mam  obowiązek  być  niezadowolony  z  całego  świata.

.

kwiaty

4) „Prawda”

Klęczący  u  zapartej  labiryntu  bramy

Tłum, podnosząc  las  ramion, wołał  z  wielkim  płaczem:

„O, zjaw  się, prawdo!  Wieki  już  ciebie  czekamy!

Życie  u  stóp  twych  kładziem  z  łez  naszych  haraczem.

Przyjdź  i  przynieś  pociechę, ulgę i  nadzieję!

Ciebie  jedynie  sercem  pragniemy  żebraczem!”

.

I  oto  nagle  pękły  spiżowe  wierzeje

I  w  progi  naga  postać  stanęła  surowa

I  rzekła: „Kto  mnie  woła  i  z  tęsknot  chorzeje?

Jam  jest  prawda, co  w  mroku  najgłębszym  się  chowa.

.

Niechaj  odwieczna  wasza  modlitwa  się  ziści.

Jam  jest, która  zagadki  nić  z  przęśli  swej  snowa.

Kto  mnie  wybierze, będzie  jako  drzewo  z  liści

Obdarte  i  przez  śpiewne  opuszczone  ptactwo,

Próżen  marnego  zysku  i  błahej  korzyści.

.

Kto  pójdzie  za  mną, rzuci  piękność  i  bogactwo,

Zaszczyty, cześć, ozdoby, stroje, pełne  skrzynie

I  obmierznie  mu  rozkosz  i  sława, i  władztwo.

O, pójdźcie, co  mnie, prawdę, kochacie  jedynie,

Nie  pragnący  nic  nadto, bym  była  wam  panią!

Wstąpcie  w  mą  bezkorzystną, przeczystą  świątynię!”

I  odeszła  w  mrok… Ale  nikt  nie  poszedł  za  nią.

.

heartinbloom

5) „Cień”

(…)

Stchórzyłem!… Moja  wina… Szedłem – bo  szły  tłumy…

Dzisiaj  wstyd  mi  wzrok  przybił  ku  ziemi  przeklętej…

On  poszedł  sam – przeczysty, wyniosły  i  święty.

Ja  idę  ze  schylonym  czołem… bo  bez  dumy…

.

W  noce  przewlekłe, których  blask  lampy  nie  skraca,

Gdy  deszcz  po  zmokłych  liściach  płacz  skarg  swoich  wiesza,

Czuje  pustkę  swej  drogi… Szedłem, bo  szła  rzesza…

Najsmutniejsze  ze  wspomnień  niech  nigdy  nie  wraca…

.

7ef030f0f7

6) „Wędrówka  wesołego  pielgrzyma”

(…)

I  przeto  idę  w  miasto  skryte  we  mgle,

Pośród  ogrodów  wiecznej, złotej  wiosny…

Idę  ku  niemu  przez  mroki  i  dżdże,

A  krok  mój  lekki  i  śpiew  mój  radosny…

.

Że  mi  na  oczach  sen  mój  złoty  lśni,

Przeto  pieśń  moja  nie  jęczy  w  żałobie…

Każdy  sam  siebie  jeno  śni,

Przezywa  swoją  własną  baśń  w  sobie…

.

4fe21b5ea8

7) „O  miłości  wroga”

Tyś  mnie  spotwarzył, bracie, tyś  proch  mi  cisnął  w  oczy –

Jam  twarz  swą  w  źródle  umył, w  tobie  się  dusza  mroczy.

Tyś  mnie  zasmucił, bracie, tyś  płaszcz  mi  zdarł  na  mrozie –

Jam  piękną  nagość  swą  ujrzał, twa  dusza  marznie  w  grozie.

Tyś  mnie  przestraszył, bracie, twa  dłoń  mi  spichrze  pali –

Ja, żebrząc, pokory  się  uczę, twa  dusza  na  głód  się  żali.

Tyś  mnie  ukrzywdził, bracie, tyś  zranił  moją  miłą –

Jam  ja  pokochał  bardziej, twej  duszy  krwi  ubyło.

Tyś  cios  mi  zadał  w  duszę, co  miłość  swą  ci  dała –

Jam  bólem  się  oczyścił, a  dusza  twa  skonała.

Klęknijmy  razem, bracie… Mogiła  się  otwarła –

Módlmy  się  za  twą  duszę, co  nieszczęśliwie  zmarła…

.

dusze_drzew

8) „Jesteś  śpiewem  w  mojej  duszy”

Jaka  słodka  cisza  z  niebios  spływa!

Jaki  świat  jest  prosty  w  świetle  Twojem,

Panie, jak  koi  i  ośmiela!

.

Z  wielką  ufnością  i  spokojem

Serce  me  w  Tobie  odpoczywa

Jako  dłoń  w  dłoni  przyjaciela.

.

Kto  szuka  Cię, już  znalazł  Ciebie;

Już  Cie  ma, komu  Ciebie  trzeba;

Kto  tęskni  w  niebo  Twe, jest  w  niebie;

Kto  głodny  go, je  z  Twego  chleba.

.

Nie  widzą  Ciebie  moje  oczy,

Nie  słyszą  Ciebie  moje  uszy:

A  jesteś  światłem  w  mej  pomroczy,

A  jesteś  śpiewem  w  mojej  duszy!

.

las we mgle

9) „Skąpiec”

Wstrzymuję  zegar.  Niech  nie  chodzi,

Gdy  mnie  samego  nie  ma  w  domu.

Kto  czas  podgląda  mój, jest  złodziej,

Nie  dam  okradać  się  nikomu.

.

Lustro  swe  prześcieradłem  kryję,

Kiedy  wychodzę – by  nie  padło

Cichcem  odbicie  w  nie  niczyje,

Bo  darmo  niszczy  mi  zwierciadło.

.

Sam  nic  czuć  nie  chcę, nie  dam  bratu

Ni  źdźbła  miłości, ni  litości.

Konając  będę  klął, że  światu

Zostawić  musze  nagie  kości.

.

jezioro drzewa

10) „ Sonet  o  wolności”

Wolności, kto  mnie  twego  nauczył  imienia,

Rozerwał  me  okowy  i  dał  sercu  skrzydła,

Których  swobody  żadne  nie  spętają  sidła,

Albowiem  gwiazdy  widzieć  mogę  i  z  więzienia.

.

Ręce  wyciągam  w  niebo  ku  szczytom  sklepienia,

Jako  drzewo  konary.  Myśli, sny, mamidła

Nawiedzają  me  czoło, nie  znając  wędzidła,

Jak  gałęzie  nawiedza  ptak  i  wiatru  tchnienia.

.

Chociaż  do  ziemi  wiąże  mnie  korzeni  tysiąc,

Tęsknotą  swą  umiałem  się  orłom  zaprzysiąc!

Włosy  me  pełne  marzeń, jak  gwiazd  noc  pogodna!

.

Serce  me  pełne  wspomnień  i  pełne  nadziei

Leci  z  szumem  swobodnym  drzew  w  uroczej  kniei

I  wolny  jestem, wolny  jak  brzoza  nadwodna!

.

?????????????????????????????????????????????????????????????

11) „Żal” 

(…)

Przed  żadnym  swoim  błędem  czy  cnotą  podwoi

Nie  zamykam.  Niech  będą  obecne, przytomne.

Nie  cofnę  żadnej  myśli  swej. Żadnego  kroku..

.

Lecz  są  noce  podniosłe, cudne, nienaganne,

Kiedy  duszę  otacza  piękno  tak  otchłanne,

Że  żałuje  się  wtedy  całej  swej  przeszłości.

.

. . . . . . .

??????????????????????

III) JERZY  LIEBERT (1904-1931)

1) „Nadzieja”

Kiedy  już  dobrze  umiem  „daremnie”,

Kiedym  „na  próżno”  do  końca  pojął –

Nadziejo, błysku  nad  głowa  moją,

Słodki  piorunie  we  mnie!

.

O, rozedrgana  nieba  cięciwo,

Mózgu  przebity  gromem!

Więc  nie  daremnie, więc  nie  stracone.

Możliwe, możliwe, możliwe!

.

. . . . . . .

drzewa d

IV) KAZIMIERZ  PRZERWA – TETMAJER (1856-1940)

1) „Rozmowa”

Z  kim  ja  rozmawiam  w  gwiazdy  zapatrzony?…

Z  siłą, co  kiedyś  te  gwiazdy  postrąca,

co  przejdzie  wszechświat, jak  burza  niszcząca,

miotając  naokół  strach, boleść  i  skony.

.

Ja   siłę  ową  rozlaną  w  przestworze

czuję  bezwiednie – – krąży  niewidomie,

ukryta  w  bytu  każdego  atomie,

spokojna, cicha, jak  przed  burzą  morze.

.

Do  siły  owej  myśli  moje  dążą:

u  stóp  jej, w  wielkiej  przestrzennej  ciemnicy,

jak  tygrysięta  u  stóp  tygrysicy,

igrają  dziko  i  razem  z  nią  krążą.

.

. . . . . . .

cool_tree_in_central_otago_preview

V) ADAM  MICKIEWICZ (1798-1855)

1) „Niepewność”

Gdy  cię  nie  widzę, nie  wzdycham, nie  płaczę,

Nie  tracę  zmysłów, kiedy  cię  zobaczę;

Jednakże  gdy  cię  długo  nie  oglądam,

Czegoś  mi  braknie, kogoś  widzieć  żądam

I  tęskniąc  sobie  zadaję  pytanie:

Czy  to  jest  przyjaźń?  czy  to  jest  kochanie?

.

Gdy  z  oczu  znikniesz, nie  mogę  ni  razu

W  myśli  twojego  odnowić  obrazu;

Jednakże  nieraz  czuję  mimo  chęci,

Że  on  jest  zawsze  blisko  mej  pamięci.

I  znowu  sobie  powtarzam  pytanie:

Czy  to  jest  przyjaźń?  czy  to  jest  pytanie?

.

Cierpiałem  nieraz, nie  myślałem  wcale,

Abym  przed  tobą  szedł  wylewać  żale;

Idąc  bez  celu, nie  pilnując  drogi,

Sam  nie  pojmuję, jak  w  twe  zajdę  progi;

I  wchodząc  sobie  zadaję  pytanie:

Czy  to  jest  przyjaźń?  czy  to  jest  kochanie?

.

Kiedy  położysz  rękę  na  me  dłonie,

Luba  mię  jakaś  spokojność  owionie,

Zda  się, że  lekkim  snem  zakończę  życie;

Lecz  mnie  przebudza  żywsze  serca  bicie,

Które  mi  głośno  zadaje  pytanie:

Czy  to  jest  przyjaźń?  czyli  też  kochanie?

.

Kiedym  dla  ciebie  te  piosenkę  składał,

Wieszczy  duch  mymi  ustami  nie  władał;

Pełen  zdziwienia, sam  się  nie  postrzegłem,

Skąd  wziąłem  myśli, jak  na  rymy  wbiegłem;

I  zapisałem  na  końcu  pytanie:

Co  mię  natchnęło?  przyjaźń  czy  kochanie?

.

. . . . . . .

różowe drzewo

VI) CYPRIAN  KAMIL  NORWID  (1821-1883)

1) „Daj  mi  wstążkę  błękitną…”

Daj  mi  wstążkę  błękitną – oddam  ci  ja  bez  opóźnienia…

Albo – daj  mi  cień  twój  z  giętką  twą  szyją: – Nie! Nie  chcę  cienia.

.

Cień  zmieni  się, gdy  ku  mnie  skiniesz  ręką, bo  on  nie  kłamie!

Nic  od  ciebie  nie  chcę, śliczna  panienko, usuwam  ramię…

.

Bywałem  ja  od  Boga  nagrodzonym   rzeczą  mniej  wielką:

Spadłym  listkiem, do  szyby  przyklejonym, deszczu  kropelką.

.

1afbdd2b04

2) „Samotność”

Cisza – niekiedy  tylko  pająk  siatka  wzruszy,

Lub  przed  oknem  topolę  wietrzyk  pomuskuje;

Och! jak  lekko  oddychać, słodko  marzyć  duszy –

Tu  mi  gwar, tu  mi  uśmiech  myśli  nie  krępuje.

.

Jak  niewolnik, co  ciężkie  siłą  więzy  kruszy

I  zgasłe  życie  w  sercu  na  nowo  poczuje,

Tak  ja, na  chwile  zwolnion  z  natrętnych  katuszy,

Wdzięk  i  urok  milczenia  czuje  i  pojmuję.

.

Bo  gdy  w  kole  biesiady  serce  nas  nie  łączy,

Gdy  różnorodne  myśli  mieszkać  z  sobą  muszą,

Gdy  dusza  duszy  pojąć, zrozumieć  niezdolna –

.

Próżno  nektar  napojów  hojnie  się  wysączy;

Śmiechy, piosnka, biesiada – wszystko  jest  katuszą;

U  mnie  rozkosz  i  życie, gdy  moja  myśl  wolna.

.

. . . . . . .

niebo

Autor zdjęcia: Piotr ZipY Zydorowicz

VII) HANNA  ZOFIA  KOWALSKA

1) „Jestem  oddechem …”

Jestem  oddechem
myślą  jestem
kosmosem
w  kosmicznej
przestrzeni
mam  w  sobie
…wszystko…
dni  i  noce
słońce  i  księżyc
żywiołów  potęgę
zakląłeś  Panie
we  mnie
wiruję, wiruję
wśród  innych
…planet…
po  orbicie
życia  własnej

.

. . . . . . .

ksiega życia

VIII) HANNA  G.

1) „Księga  Życia”

Dostałam od Boga księgę,
dostałam księgę życia,
dni-kartki przekładać będę,
chociaż nie umiem czytać.
.
Składam literki-chwilę,
w życiowo mądre słowa,
choć jąkam się i mylę,
to za mną już połowa.
.
A każdy rozdział jak rok
czytam, lecz nie jest łatwo,
coraz mam słabszy wzrok,
potrzeba mi więcej światła.
.
Nie zdołam nauczyć się już
wszystkiego co księga mieści,
tak mało rozumiem słów,
przyswajam głębokie treści.
.
Gdy jutro rano otworzę
księgę mojego życia,
tak bardzo chciałabym Boże
nareszcie płynnie czytać.
– – –
Nadesłała: Margo

 

 

16 thoughts on “POEZJE

  1. jest sporo wierszy,które lubię ale może dodam ten pod,którym mogłabym się podpisać,który mam wrażenie określa mnie i moje postawy ….
    MARZYCIELKA Z GÓR
    „Nie obchodzi mnie, jak zarabiasz na życie.

    Chcę wiedzieć, za czym najgłębiej tęsknisz

    I czy ośmielasz się marzyć o spełnieniu.

    Nie obchodzi mnie, ile masz lat.

    Chcę wiedzieć, czy pozwolisz, by świat uznał cię za szaloną

    I pogonisz za miłością, za marzeniem, za przygodą,

    Która przywróci ci życie.

    Nie obchodzi mnie, jakie planety masz w kwadraturze księżyca.

    Chcę wiedzieć, czy osiągnęłaś głębię swego smutku

    Czy pozwoliłaś, by otworzyły cię zdrada i kłamstwo.

    Czy też zamknęłaś się w lęku przed nowym bólem.

    Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść ból, mój albo swój.

    Nie próbując go ukryć, pomniejszyć, ani złagodzić.

    Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć w radości, mojej lub swojej.

    Czy potrafisz zapamiętać się w tańcu i pozwolić, by wypełniła cię

    ekstaza po koniuszki palców.

    Nie zapominając o ostrożności, realiźmie i ograniczeniach, przed jakimi

    stoi człowiek.

    Nie obchodzi mnie, czy twoja historia jest prawdziwa.

    Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś, aby pozostać wierna

    swojej prawdzie.

    Czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy;

    Czy potrafisz być niewierna, a przez to godna zaufania.

    Chce wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet jeśli nie jest ono ładne, każdego dnia

    I na nim właśnie oprzeć swoje życie.

    Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść porażkę, moją albo swoją i nadal

    Stojąc u brzegów jeziora w srebrnej pełni, wołać do księżyca: TAK!

    Nie obchodzi mnie, gdzie mieszkasz, ani ile masz pieniędzy.

    Chcę wiedzieć, czy potrafisz wstać po nocy pełnej grozy i rozpaczy,

    Słaba i poraniona aż do kości i zrobić to, co należy, by nakarmić dzieci.

    Nie obchodzi mnie kogo znasz, ani jak się tu dostałaś.

    Chcę wiedzieć, czy potrafisz usiąść ze mną w ogniu i nie cofnąć się.

    Nie obchodzi mnie, gdzie studiowałaś.

    Chcę wiedzieć, co cię podtrzymuje od wewnątrz, kiedy wszystko inne zawodzi.

    Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sama ze sobą i czy prawdziwie

    Odpowiada ci to towarzystwo

    W chwilach pustki.

    Mary Oliver „Marzycielka z gór” tłum. J.Majewski

  2. Alteo, dziękuję Ci za ten wspaniały wiersz!! 🙂 🙂

  3. cieszę się,że i tobie się podoba 🙂

    • W tym utworze zawarta jest głęboka mądrość i czuje się w nim moc słów. Przypomniały mi się słowa Dalajlamy: „Kiedy za słowami stoi doświadczenie, mają one o wiele większą moc.” I tak właśnie jest w przypadku tego wiersza. Jest autentyczny w swoim przekazie, bo jest wyrazem prawdziwych doświadczeń i szczerych refleksji. I nie ma znaczenia, że jest to „tylko” tłumaczenie. 🙂

      • masz absolutną rację ja również czuję tę moc płynącą z niego dodatkowo jest jakby manifestem tego co czuję i tego co naprawdę według mnie określa człowieka ..wiersz ten odkryli wojownicy podążający ścieżką wiedzy Tolteków uważali oni,że zawarta w nim moc porusza tz.punkt połączenia człowieka ze światem sprawiając,że zaczyna on czuć to co niewidzialne …

  4. Alteo, mam nadzieję, że ten wiersz przeczyta jak najwięcej osób! 🙂 Jego przesłanie i energia, jaką emanuje wydają mi się na tyle istotne, że umieściłam go w menu „Wyróżnione wpisy”. I jeszcze raz serdeczne dzięki za jego nadesłanie! 🙂

  5. Przeczytałam raz i drugi bo nie mogłam się oprzeć, zaczynam się poznawać od nowa tak naprawdę, a ten wiersz dużo mi uświadomił…. dziękuję 🙂

  6. Dziękuję Wam za ten mądry wiersz. Poruszył we mnie wiele strun 🙂 Po prostu w wielu miejscach odnajduję w nim siebie. Dzięki ❤

  7. http://trzebuniak.blogspot.com/ (strona ks. Józefa Trzebuniaka):
    I Can Feel You // Jenn Johnson & Bethel Music // Tides Official Lyric Video:

    🙂 🙂

  8. Piękna poezja 🙂 🙂 ❤

  9. Pieękna poezja i ładne krajobrazy 🙂

  10. Moniko z ogromną wdzięcznością bardzo bardzo bardzo dziękuję 😀 Pozdrawiam serdecznie :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s