esencja życia

Życie to nie dar lecz odwieczne prawo. Byliśmy, jesteśmy i będziemy.

91) WIELKIE BIAŁE BRATERSTWO I MISTRZOWIE MĄDROŚCI – Teozofia i Towarzystwo Teozoficzne (H.P.Bławatska i H.S.Olcott/ Ruch New Age (Alice Bailey)/ Związki TT z wolnomularzami (Annie Besant)/ Antropozofia (Rudolf Steiner)/ Sekty (Białe Bractwo, The Summit Lighthouse i E.C.Prophet // Wielkie Białe Braterstwo i Mistrzowie Mądrości – odrodzenie w Duchu i Uniwersalna Miłość, cele, droga do mistrzostwa, cechy Mistrza, Hierarchia Duchowa/ Szambala , Wieczny Płomień i Rząd Światowy

10 komentarzy

zz1401 -

Saint Germain, El Morya i Kut Humi z H.P.Bławatską

/ http://www.sanctusgermanus.net/

I) NAZEWNICTWO

Na wstępie chciałabym odnieść się do różnych nazw pojawiających się w języku angielskim. Wspólnotę, jaką tworzą Mistrzowie, określa się jako „The Great White Brotherhood” lub „The Great Brotherhood of Light”. Słowo „brotherhood” ma dwa znaczenia: bractwo lub braterstwo, dlatego też w tłumaczeniu polskim w nazwie pojawiają się zamiennie obydwa określenia. Osobiście wolę określenie „braterstwo” i przy nim pozostanę. W dalszej części  wpisu, ze względu na długość nazwy („Wielkie Białe Braterstwo”), będę posługiwać się skrótem WBB. Nieco rzadziej pojawia się też nazwa Wielkie Braterstwo (Bractwo) Światła. Zarówno biel jak i światło symbolizują czystość szlachetnej  duszy  (i jej świetlistą aurę), która osiągnęła wysoki poziom duchowego mistrzostwa, a która z punktu widzenia ludzkich istot pełnych ułomności i słabości  postrzegana jest jako osobowość doskonała. Jeśli chodzi o samych Mistrzów to określani są oni w j. angielskim jako „Ascended Masters” (Wzniesieni Mistrzowie) lub jako „Masters of Wisdom” (Mistrzowie Mądrości), czasami pojawia się też określenie „Biali Mistrzowie”. Określenie „Wzniesieni Mistrzowie” wzięło się stąd, że Mistrzowie to istoty, które poprzez własny wysiłek i pracę nad sobą wzniosły się na wcześniej wspomniany poziom świadomości. Nie ma ono nic wspólnego ze wzniesieniem w sensie katolickiego pojęcia wniebowstąpienia jako aktu łaski boskiej. Za słowem „mądrość” kryje się”  Uniwersalna Miłość (wykraczająca poza pojęcie miłości w zrozumieniu i odczuciu ludzkim) połączona z Wyższą Wiedzą (=Uniwersalną Wiedzą, czyli wykraczającą poza wiedzę, jaką dysponuje ludzkość). W artykule będę używać zwrotu „Mistrzowie Mądrości”, po prostu bardziej mi się podoba.

W dalszej części wpisu po części będę stosować skróty: WBB w odniesieniu do „Wielkiego Białego Braterstwa” oraz MM zamiast „Mistrzowie Mądrości”. Moje własne refleksje odnoszące się do tematyki związanej z mistrzami będą brane w cudzysłów i pisane kursywą.

Nazwy będące w obiegu nie uwzględniają żeńskich Mistrzów, czyli Mistrzyń Mądrości, a one też jak najbardziej istnieją i działają. Ludzie, którzy mieli kontakt z mistrzowskimi duszami na poziomie fizycznym, wspominają tylko o mistrzach w męskich ciałach. W j. angielskim występuje również określenie Sisterhood of Light (nieprzetłumaczalne na polski) sugerujące istnienie wspólnoty Mistrzyń Mądrości. Sami mistrzowie nazywają siebie „Białą Lożą”, ten zwrot obejmuje Mistrzów obydwu płci, ale w obiegu oficjalnym utarły się wcześniej wymienione nazwy obejmujące tylko jedną z płci, przy czym zdecydowanie przyjęła się wyłącznie ta „męska”.

Oczywistym jest, że poza gęstą materią (tą, którą widzimy – ziemia, woda, ogień, powietrze) i subtelną materią (różne poziomy eteru, którego fizyczne oko nie widzi) Mistrzowskie Dusze nie mają płci, gdyż są Istotami , które świadomie jednoczą w sobie energię żeńską i męską. Inaczej jest z resztą ludzkich dusz (nie mistrzowskich, które muszą powrócić na Ziemię, gdyż nie wyzwoliły się z Koła Karmy), które po śmierci fizycznej bardzo często pozostają emocjonalnie i mentalnie związane z płcią, którą posiadały w ostatniej inkarnacji. Dlatego zdarza się, że dusze, które w kilku ostatnich wcieleniach miały np. płeć żeńską , a w następnej rodzą się jako mężczyźni, mają ogromne kłopoty z identyfikowaniem się ze swoją aktualną płcią. W sytuacjach skrajnych decydują się nawet na zabieg zmiany płci. To sprawia, że czują się potem wreszcie „w swoim ciele”, ale z punktu widzenia rozwoju duchowego jest to tylko odłożenie problemu na później – na następne inkarnacje, gdyż z płcią zawsze wiążą się określone doświadczenia i lekcje karmiczne, jakie każda dusza ma do przerobienia.

II) HELENA P. BŁAWATSKA I TOWARZYSTWO  TEOZOFICZNE

Helena Bławatska (1831-1891) jest twórczynią podstaw teozofii oraz współzałożycielką Towarzystwa Teozoficznego. To właśnie dzięki inspiracji Mistrzów Mądrości, którzy drogą telepatyczną przekazywali jej swoje idee, napisała 4 ezoteryczne dzieła: „Izis odsłonięta”, „Nauka tajemna”,  „Głos milczenia” i „Klucz do teozofii”. Również za radą Mistrzów, których przesłanie aktywnie propagowała, poświęcając temu całe swoje życie, zdecydowała o założeniu Towarzystwa Teozoficznego. Choć była Rosjanką, swoje książki pisała w j. angielskim. Dopiero Małżeństwo Roerichów (również gorąco popierające idee WBB) przetłumaczyło dzieła Bławatskiej na j. rosyjski)

W latach 1848-58 Bławatska podróżowała dużo po świecie (m.in. była w Egipcie i Ameryce Południowej), z czego parę lat spędziła w Tybecie (aby przedostać się do Tybetu, przebrała się za mężczyznę) , gdzie w niedostępnych dla przeciętnego śmiertelnika klasztorach zgłębiała wiedzę tajemną u tybetańskich lamów. 1873 poznała pułkownika H.S.Olcotta (1832-1907) interesującego się zjawiskami paranormalnymi i wiedzą tajemną , z którym razem w 1875 r. w Nowym Jorku założyła organizację o nazwie Towarzystwo Teozoficzne, której członkowie reprezentowali światopogląd religijno-filozoficzny oparty na wiedzy tajemnej i nazwany przez nich teozofią. W  1879 r. Bławatska i Olcott przenieśli się do Indii. 1882 Towarzystwo Teozoficzne rozwinęło się w międzynarodową organizację. Do dziś organizacje teozoficzne z główną siedzibą w Indiach istnieją w wielu krajach świata. H.P.Bławatska zmarła w Londynie. /Szczegółowy życiorys Bławatskiej można znaleźć na różnych stronach internetowych/

W Indiach Bławatska poznała A.P. Sinnetta, wydawcę angielskiego pisma „Pioneer”, który przez długie lata mieszkał w tym kraju. Nie tylko zainteresował się on duchowymi koncepcjami przez nią głoszonymi, ale również zafascynował się paranormalnymi zjawiskami, jakie potrafiła wywoływać przy telepatycznym wsparciu Białych Braci. Później Olcott sam nawiązał telepatyczny kontakt  z jednym  z adeptów okultyzmu. Wszystko to opisał w książce pt „Świat tajemny”. Mimo tego, że  Sinnett był świadkiem zdolności parapsychicznych oraz mediumicznych Bławatskiej podczas seansów spirytystycznych i potwierdził je, to jednak niektórzy członkowie TT, którzy nieskutecznie rywalizowali z Bławatską o „przywództwo” w Towarzystwie Teozoficznym, posądzili ją publicznie o oszustwa. To sprawiło, że zmarła w niesławie. Również jej ezoteryczne dzieła znalazły wielu krytyków i do dziś wzbudzają kontrowersje lub są po prostu wyśmiewane

zz1402 -

III) TEOZOFIA  I  ANTROPOZOFIA

Słowo „teozofia” pochodzi  z greckiego („theos” – bóg, „sophia” – mądrość) i znaczy „boska mądrość”.

ezoteryczny (gr. „esoterikos” = zamknięty, wewnętrzny,  tajemny, ukryty) – dostępny tylko dla wtajemniczonych; synonim: okultystyczny (okultyzm nie ma nic wspólnego  z czarna magią)

egzoteryczny (gr. „eksoterikos” = otwarty, zewnętrzny, dostępny) – przeznaczony dla ogółu

A) Czym zajmuje się teozofia i jakie ma cele?

  1. teozofia zajmuje się ezoteryczną analizą i syntezą wszystkich religii , a więc poszukuje tej najgłębszej wewnętrznej prawdy we wszystkich systemach wierzeń, które na przestrzeni tysięcy lat zostały wypaczone (świadomie lub nieświadomie), a ich miejsce zajęły sztywne dogmaty mające niewiele wspólnego z prawdą.
  2. jednocześnie stara się ukazać wspólne pochodzenie wszystkich religii i to, że w swej istocie wszystkie one wyrażają podobne wartości.

Są tacy, którzy zarzucają teozofom synkretyzm religijny, czyli tworzenie nowej religii będącej zlepkiem różnych elementów poszczególnych systemów religijnych (np. łączenie przesłań Jezusa Chrystusa z wiarą w reinkarnację). Jednak jest to zarzut niesłuszny, gdyż reinkarnacja była również elementem wczesnego chrześcijaństwa, a pogląd, że buddyści nie uznają Boga (dlatego buddyzm często nie jest uznawany za religię a system filozoficzny) też nie jest do końca zgodny z prawdą. Po prostu pod pojęciem „Bóg” buddyści wyobrażają sobie coś innego aniżeli chrześcijanie, a poza tym pierwotne idee buddyzmu zostały tak samo wypaczone jak w przypadku religii chrześcijańskiej.

  1. teozofia próbuje naukowo (racjonalne) wyjaśnić wszystkie zjawiska określane jako paranormalne czy wręcz jako „cuda”.
  2. teozofia stara się zgłębić prawa boskie albo, inaczej formułując, zasady rządzących naturą w szerokim pojęciu: kosmosem, przyrodą i organizmem człowieka, który stanowi jej część
  3. opisuje od strony ezoterycznej historię wszechświata i jego poszczególnych elementów (galaktyk, układów słonecznych, poszczególnych planet i istniejących na nich form życia).
  4. teozofowie łączą/”godzą” ze sobą filozofię, psychologię i religioznawstwo oraz nauki humanistyczne, ścisłe i sztukę, a więc mówiąc ogólnie: naukę, wiarę i sztukę. Ta ostatnia stanowi bardzo ważny element w całej teozoficznej „układance”.

Tak głębokie i wszechstronne studia prowadzone przez członków Towarzystwa Teozoficznego stały się możliwe tylko i wyłącznie dzięki duchowemu i intelektualnemu wsparciu Mistrzów Mądrości, którzy przekazywali teozofom swoją Wyższą  Wiedzę, pozostając jednocześnie w cieniu i robiąc to tak, aby nie ingerować  w wolną wolę człowieka (przekaz wiedzy następuje tylko wtedy, jeśli człowiek świadomie i dobrowolnie, bez jakichkolwiek nacisków, otworzy się na źródło przekazujące wiedzę).

Celem teozofów było stopniowe przekazywanie tej wiedzy najpierw jednostkom, a potem coraz szerszej rzeszy ludzi przy jednoczesnym motywowaniu człowieka do duchowego samodoskonalenia i odkrywania swojej prawdziwej tożsamości. Wszystko razem miało w efekcie końcowym prowadzić do braterstwa ludzi na Ziemi i trwałego pokoju.

B) Antropozofia

Kierownikiem niemieckiej sekcji Towarzystwa Teozoficznego (od 1902r.) został Rudolf Steiner (1861-1925) – austriacki filozof i mistyk. Jednak później poszedł swoją drogą i na fundamentach teozofii stworzył własną ezoteryczną filozofię. Konsekwencją tego było założenie w 1913 r. Towarzystwa Antropozoficznego.

IV) TOWARZYSTWO TEOZOFICZNE (TT), NEW AGE, WOLNOMULARZE  I  SEKTY

Mistrzowie Mądrości działają na Ziemi od dawien dawna, od dziesiątek, jeśli nie setek tysięcy. „Głośno” zrobiło się o nich w drugiej połowie XIX w. właśnie dzięki H.P.Bławatskiej i Towarzystwu Teozoficznemu. I nie jest to przypadek, Hierachia Duchowa uznała bowiem, że w obliczu nadchodzących zmian na Ziemi, wpisanych w większy plan kosmiczny, nadszedł odpowiedni czas wysłania impulsu do ludzkości, który będzie wspierał stopniowe duchowe przebudzenie ludzi, polegające na przypomnieniu sobie o swoim boskim pochodzeniu i ujrzeniu rzeczywistości takiej, jaka ona jest, a nie okrojonej i wypaczonej przez ograniczony umysł. Ten impuls spowodował narodzenie się alternatywnego ruchu New Age (nowe postrzeganie rzeczywistości będące w opozycji do materializmu) na całym świecie. Prekursorką New Age’u była Alice Bailey (1800-1949), uczennica Bławatskiej i jedna z czołowych teozofek.

Jednak już dwa wieki wcześniej, tj. pod koniec XVII w.,  Mistrzowie Mądrości zainicjowali powstanie międzynarodowego ruchu o nazwie wolnomularstwo (masoneria), którego cele były dokładnie takie same, jak później Towarzystwa Teozoficznego: doskonalenie duchowe pojedynczego człowieka i braterstwo wśród ludzi bez względu na kolor skóry, narodowość i przynależność religijną oraz orientację polityczną. Pierwsze loże wolnomularskie powstały w Szkocji i Anglii, a najbardziej znanym Mistrzem angażującym się oficjalnie w sprawy wolnomularstwa był Saint-Germain, który w XVIII w. objawił się na planie fizycznym jako hrabia Saint-Germain. Towarzystwo Teozoficzne od początku swego istnienia utrzymywało kontakty z wolnomularzami, a najbardziej znanym członkiem TT będącym jednocześnie wolnomularzem o najwyższym, tzn. 33.  stopniu wtajemniczenia, była Annie Besant (1847-1933), która wstąpiła do Towarzystwa w 1889 r., została bliską współpracownicą Bławatskiej,  a po jej śmierci w 1891r. – drugą przywódczynią TT. Na samym początku ruchowi przyświecały szlachetne cele, a idee wolnomularskie miały znaczny wpływ na Konstytucję Stanów Zjednoczonych, polską Konstytucję 3 Maja czy też francuską Deklarację Praw Człowieka we Francji.

Również Liga Narodów która powstała w 1920r. w Genewie i której celem po zakończeniu I wojny światowej było utrzymanie pokoju i międzynarodowej współpracy na świecie (w 1945r. Ligę Narodów zastąpiła ONZ), powstała z inicjatywy WBB. Mistrzowie zainspirowali najważniejsze osobistości ze świata polityki do powołania tej organizacji do życia. Niestety i w tym przypadku człowiek zawiódł, a interesy poszczególnych mocarstw zwyciężyły nad gotowością do budowania solidarnego i sprawiedliwego świata.

zz1403 - motto teozofów

Motto teozofów: „Nie ma religii wyższej nad prawdę”

Jako istota o pochodzeniu duchowym, której pierwotną naturą jest Uniwersalna Miłość ,ale po „upadku” w gęstą materię żyjąca na planie fizycznym, na którym nie tylko ulega słabościom związanym z ciałem, materią i żądzą władzy, dominacji oraz kontroli, ale również daje się porwać energii niższych emocji i negatywnych myśli, człowiek jest często i łatwo staje się zawodny. I tak też było w przypadku wolnomularzy czy teozofów. Poprzez te dwie organizacje (i nie tylko, bo z inspiracji Mistrzów Mądrości powstawały różne ruchy duchowe i zakony w historii ludzkości: okultystyczne towarzystwa na Atlantydzie, w Indiach, Tybecie i starożytnym Egipcie, czy później – Esseńczycy, Różokrzyżowcy  i Templariusze) Mistrzowie Mądrości ,działając na zlecenie „Góry”, podjęli próbę realizacji określonego planu, według którego starano się doprowadzić do przebudzenia jak największej ilości ludzi na Ziemi i zainspirować ludzkość do budowania ogólnoświatowego braterstwa.  W ramach tego planu jednoczenie się Europy oraz wszystkich innych narodów świata było zamysłem Duchowej Hierarchii. Niestety zarówno wolnomularze jak i teozofowie zawiedli, ulegając swoim egoistycznym zapędom. Wolnomularze przeistoczyli się w tzw. illuminatów utożsamianych dzisiaj z masonerią chcącą wprowadzić Nowy Porządek Świata zniewalający ludzkość. Natomiast ruch New nie tyko wynaturzył i wykrzywił pierwotne idee i ich właściwe zrozumienie, ale także zrodził wiele sekt. Jedną z nich, bardzo znaną, była amerykańska sekta The Summit Lighthouse prowadzona przez samozwańczych proroków: małżeństwo Mark Lyle Prophet (1918-73) i Elisabeth Clare Prophet (ECP). Organizacja została założona z inicjatywy Mistrzów Mądrości w 1958 roku, stając sie potem apokaliptyczną sektą wieszczącą nuklearną zagładę świata, a jej liderka – ECP – uprawiała spirytyzm i spirytualną demagogię, wyprowadzając z konta sekty ogromne sumy pieniędzy. Przez 10 ostatnich lat swojego życia chorowała na Alzheimera, zmarła w 2009 roku.  Innym przykładem jest „Białe Bractwo” na Ukrainie, wykorzystujące istnienie Wielkiego Białego Braterstwa oraz duchowe idee głoszone przez Mikołaja Roericha, który inspirował się naukami Mistrzów Mądrości. Sekta głosiła dojście do światowej władzy Białego Bractwa i nastanie na ziemi królestwa bożego. Założycielem był Jurij Krywonogow, który interesował się psychiatrią i badał różne metody oddziaływania na osobowość człowieka.

V) MISTRZOWIE MĄDROŚCI – FIKCJA I  RZECZYWISTOŚĆ

W internecie panuje swego rodzaju chaos – prawdy, półprawdy, fantazje, sekty noszące podobne nazwy do WBB. Wśród tego chaosu trzeba dobrze szukać, aby znaleźć wspólnoty internautów, których celem jest autentyczny wewnętrzny rozwój, a nie ekscytowanie się sensacją czy emocjonalna egzaltacja Mistrzami wykreowanymi na swego rodzaju duchowych idoli. W obiegu jest też sporo imion Mistrzów Mądrości, z których do najczęściej pojawiających się należą: Saint Germain, Djiwal Khul, Kut Humi, El Morya, Seraphis Bey, Hilarion, Helion, Kwan Yin, Lady Nada. Zgodnie z tym, co pisze w swojej książce Cyril Scott, który był jednym z uczniów Mistrza Mądrości działającego jako Justin Moreward Haig, realni Mistrzowie kryją się za imionami Saint Germain, Djiwal Khul, Kut Humi i El Morya (postacie te pojawiają się również  w wypowiedziach samej H.P.Bławatskiej). A jak jest w rzeczywistości? W dalszej części tego wpisu postaram się choć trochę zbliżyć się do prawdy o MM. Pisząc artykuł o tych szlachetnych duszach, korzystałam z kilku książek:

  1. „The Initiate” („Wtajemniczony”)

Książka została wydana anonimowo w 1920 roku. Autor, brytyjski kompozytor i poeta Cyril Scott, obawiał się wówczas, że zostanie nie tylko skrytykowany i wyśmiany przez opinię publiczną, ale że podanie przez niego pełnego imienia i nazwiska przekreśliłoby jego dalszą karierę. Dopiero wiele lat później ujawnił swoją prawdziwą tożsamość. C. Scott, który od zawsze interesował się rozwojem świadomości, miał szczęście i przyjemność spotkać Mistrza Mądrości na planie fizycznym i zostać jego uczniem.

  1. „Mitteilungen eines Eremiten” („Przekazy od pustelnika”)

Ta książka również została wydana anonimowo  w 1940 roku w Kanadzie (znacznie później w paru  innych krajach). Wcześniej ukazała się w wielu częściach w gazecie, której redaktor naczelny  kilkukrotnie spotkał się z autorem tekstu tej książki – Mistrzem Mądrości. Redaktor był pod ogromnym wrażeniem silnej charyzmy tej postaci promieniującej niezwykłym światłem , ciepłem, serdecznością i skromnością. Nie miał wątpliwości, że było mu dane osobiście poznać jednego z Mistrzów. Książka opisuje drogę do mistrzostwa – wieloletnie, żmudne i wymagające „szkolenia” wysoko w Himalajach.

  1. „Świat tajemny”, A.P.Sinnett

Autor opisuje zjawiska metafizyczne, jakie miały miejsce w jego obecności za sprawą Mistrzów Mądrości i przedstawia to, co przekazali mu MM.

  1. „Die Weisse Bruderschaft” („Białe Braterstwo”), Anna Amaryllis

Autorka nawiązała kontakt telepatyczny z Mistrzami oraz przez wiele lat zbierała i systematyzowała wiedzę na temat tych Istot.

Również Ellen Grasse, osoba jasnowidząca, szanowana i uznana autorka wielu książek o czakrach, aurze i światach subtelnych potwierdza w swojej książce „Traum, Tod und Transzendenz” („Sen, śmierć i transcendencja.”), że istnienie „Wielkiego Białego Braterstwa” nie jest fikcją, a rzeczywistością. Mogła zaobserwować, jak Mistrzowie Mądrości nawiązują kontakt ze swoimi uczniami przebywającymi w świecie materialnym (=ciężkiej materii) poprzez ukazywanie się im na poziomie eterycznym (subtelniejsze poziomy materii), co wymaga od ucznia zdolności paranormalnych, lub telepatycznie na poziomie myśli (=ciała mentalnego). Nawiązanie kontaktu telepatycznego i przekazywanie wiadomości następuje w przeciągu ułamków sekundy, a odległość nie stanowi żadnej bariery.

VI) WIELKIE BIAŁE BRATERSTWO

Fundament całego bytu (wszechistnienia) stanowi Uniwersalna Miłość. Wewnątrz Źródła (Bóg, Absolut, Boski Wymiar, Najwyższy Poziom i inne określenia) jest Ona całkowicie tożsama ze wszystkim, co owe Źródło stanowi. We wszechświecie istnieje bardzo wiele poziomów rzeczywistości. Rzeczywistość od określonego poziomu w „górę”, w obrębie której Uniwersalna Miłość stanowi dominującą i determinującą wszystko siłę, określa się jako „Sfera Ducha” (krótko: „Duch”). Przykładowo na naszej planecie Uniwersalna Miłość nie jest dominującą siłą. WBB to wspólnota Istot (Mistrzów Mądrości) – stanowiących Absolutną Jedność w Duchu. Istoty te osiągnęły bardzo wysoki stopień duchowego mistrzostwa i pomagają ludziom (i nie tylko)w stopniowym powrocie do pierwotnej natury Wszystkiego-Co-Jest, czyli do ponownego stania się Uniwersalną Miłością. Człowiek ma praktycznie zerowe pojęcie o istocie Uniwersalnej Miłości, gdyż przestał Nią być eony lat temu. Dzisiaj nosi w sobie tylko Jej minimalne resztki, które nazywa „iskrą bożą” (ezoterycy nazywają ją „Wyższym Ja”). U ludzi z ekstremalnie niską etyką lub takich, którzy są jej całkowicie pozbawieni (a tacy istnieją), Wyższe Ja praktycznie obumiera (prana, czyli energia podtrzymująca poprzez ciało eteryczne fizyczne ciało człowieka przy życiu, nie jest tożsama z Wyższym Ja), co oznacza, że człowiek może żyć i funkcjonować bez Wyższego Ja, a w przypadku obumarłego Wyższego Ja ze Sferą Ducha łączy go jedynie Srebrna Nić , która łączy między sobą również wszystkie inne ciała człowieka.

zz1404 - Orange-Sunset-jpg

1. Rozwój świadomości i mistrzostwo / cele MM / śmiertelność indywidualnej duszy i wieczność indywidualnego Ducha

Człowiek składa się z ciała fizycznego, eterycznego, duszy oraz (lub nie) Ducha. Energię ludzkiej duszy tworzą ziemskie emocje, uczucia i myśli, osobowość, charakter i talenty, intencje i pragnienia. Podczas duchowego (=dotyczącego odnowy w Duchu i rozwijania w sobie Uniwersalnej Miłości) rozwoju ludzkiej duszy, którego jednym z podstawowych elementów jest etyczne doskonalenie się i towarzyszące mu energetyczne oczyszczanie i podnoszenia własnych wibracji (co uwidacznia się w aurze), dochodzi do jej stopniowego odradzania się w Duchu i stawania się ponownie czystą Uniwersalną Miłością. Na drodze odradzania się w Duchu udział siły Uniwersalnej Miłości w człowieku staje się coraz większy, co równoznaczne jest z osiąganiem przez niego coraz wyższej świadomości, coraz szerszego dostępu do Wyższej Wiedzy i rozwijaniem w sobie coraz głębszej Mądrości. Tak więc warunkiem do osiągnięcia Wyższej Świadomości, Wyższej Wiedzy i Mądrości jest stawanie się Uniwersalną Miłością.

Uniwersalna Miłość nie jest uczuciem w ludzkim rozumieniu (zarówno ciało fizyczne, emocje, uczucia jak i myśli są formami energii, a więc cała dusza jest energią) lecz SIŁĄ MAGNETYCZNĄ, czyli taką, która posiada właściwości utrzymywania różnych rodzajów energii w określonych kształtach (formach) i konstelacjach (zależnościach). MAGNETYZM stanowi istotę Uniwersalnej Miłości (Mistrzowie regularnie magnetyzują powierzchnię Ziemi, a siła magnetyczna w różnych miejscach naszego globu ma zróżnicowane natężenie.   

Ludzka dusza jest formą energii (lub jeśli ktoś woli materii, gdyż pojęciem „energia” człowiek określa materię, której nie jest w stanie zobaczyć; materia na wszystkich poziomach – od tych najgęstszych po te najbardziej subtelne – jest formą energii) /Monika: „O eterze jako najsubtelniejszej formie energii piszę w artykule 53.”/

Pragnieniem, jakie przyświeca uczniowi  w jego pracy nad sobą, jest właśnie transformacja energii duszy w Uniwersalną Miłość i pomaganie innym  w osiągnięciu tego stanu; w trakcie duchowego doskonalenia pragnienia ziemskiej osobowości ucznia wraz z coraz silniej rozwijającym się Duchem stopniowo zanikają. Wszystkie umiejętności paranormalne, jakie się przy tym krok po kroku uaktywniają, są naturalnym następstwem i pomocnym narzędziem, ale nie celem  samym w sobie.

Aby osiągnąć duchowe mistrzostwo, czyli stać się Mistrzem Mądrości i dołączyć do wspólnoty Mistrzów WBB, trzeba wznieść się na określony poziom odrodzenia w Duchu, tzn. taki, na którym wciąż ludzka dusza (=wciąż ziemska indywidualność) pokonała niższe instynkty, pragnienia, uzależnienia i niedoskonałości związane z ciałem oraz sferą emocjonalno-mentalną i w swoim działaniu kieruje się już tylko i wyłącznie Uniwersalną Miłością. Duchowe mistrzostwo to mistrzostwo w byciu Uniwersalną Miłością i w umiejętnym stosowaniu Jej wobec innych istot. Stan Uniwersalnej Miłości, która jest wieczna w takim sensie, że zawsze istniała, istnieje i zawsze będzie istnieć, oznacza dla Indywidualności, która się Nią stała, wieczne absolutne szczęście i spełnienie, piękno i moc stwórczą.

W przeciwieństwie do ludzkiej duszy Duch w człowieku jest niezmienny w swej istocie i wieczny. Zakres obecności energii Ducha w każdej istocie ludzkiej jest inny i zależy od poziomu etyki człowieka i jego charakteru.  Natomiast dusza jest nieśmiertelna tylko w pewnym określonym wymiarze, tzn. w obrębie Koła Karmy związanego  z rzeczywistością ziemską. Po każdej kolejnej śmierci fizycznej (wraz ze śmiercią fizyczną rozpada się również ciało eteryczne człowieka) nadal istnieje ona, zachowując ciągłość świadomości, i po okresowym pobycie w bardo między wcieleniami (w sferze astralnej) ponownie wraca na Ziemię, jednak w dłuższej perspektywie, czyli po całkowitym odrodzeniu się w Duchu, co jest równoznaczne z wyzwoleniem się z Koła Karmy, i po opuszczeniu na zawsze Ziemi oraz wielopoziomowej strefy astralnej z nią związanej, ludzka dusza przestaje istnieć jako istota o ziemskiej osobowości, stając się jedną z Monad w Wyższych Sferach, czyli Sferach Ducha,  w których „rządzi” Uniwersalna Miłość, i kontynuuje swój rozwój świadomości na kolejnych wyższych poziomach nazywanych z perspektywy człowieka uniwersalnymi. Przechodząc do Sfery Uniwersalnej, istota będąca do niedawna ludzką duszą staje się od tej pory Monadą – niezależną i wolną indywidualnością, jednak połączoną z innymi  Monadami w duchu absolutnej jedności, gdzie nie ma miejsca na działanie takie, jakie znamy na Ziemi, gdzie bycie indywidualną istotą  oznacza dbanie w pierwszym rzędzie o własne przetrwanie, własne interesy i zaspokajanie własnych potrzeb różnego rodzaju. Po przejściu do Sfery Ducha ludzka dusza nie rozpływa się niczym kropla w oceanie i nie traci swojej indywidualności  ani odrębnej tożsamości,  jak twierdzą niektórzy, a jedynie cała jej energia w swym pełnym ziemskim wymiarze ulega kompletnej transformacji. W tym sensie po tym, kim jest dzisiaj każdy z nas, nie pozostanie nic (natomiast pozostanie zapis w Kronice Akasza). I właśnie to mają na myśli buddyści, mówiąc o śmiertelności ludzkiej duszy. Również pojęcie „nirwana” nie oznacza ostatecznej pustki, a osiągnięcie określonego stanu Uniwersalnej Miłości.

W obszarze Sfery Ducha jest bardzo wiele poziomów (ten „najwyższy” poziom człowiek nazwał m.in. Bogiem, Absolutem czy Brahmanem, choć niesłusznie, gdyż rzeczywistość  tego „najwyższego ” poziomu nie jest ani męska, ani pojedyncza. Za każdym razem, przechodząc z jednego poziomu bytu na wyższy, Istoty poruszające się w Sferze Ducha , przeżywają coś na wzór  „śmierci” polegającej właśnie na tym, że po całkowitej transformacji swojej energii rozstają się z dotychczasową tożsamością i przybierają nową. I tak do ostatniego, najwyższego poziomu, czyli Boskiego Źródła. Wszystkie procesy związane z przechodzeniem z jednego poziomu na drugi trwają razem eony lat. Istoty opuszczają Boskie Źródło tylko raz. Po powrocie pozostają w Nim na zawsze, stanowiąc Jego nieodłączną część i żyjąc w Doskonałej Jedności z innymi Boskimi Istotami. Ludzie nie mają bezpośredniego dostępu do Źródła, a ich modlitwy do tzw. „Boga” przebijają się do poziomu, który odpowiada ich etyce i świadomości. Tam sprawdzana jest czystość intencji modlącej się lub medytującej osoby przez Istoty przebywające na tym poziomie i podejmowane są przez nie odpowiednie decyzje. Istoty na różnych poziomach Ducha określa sie często jako Istoty Światła. Buddyjska doktryna mówiąca o tym, że istnieje kilkanaście rodzajów pustki (obecny dalajlama mówi o czternastu) to nic innego jak właśnie istnienie wielu poziomów w Sferze Ducha. Czy człowiek jest w stanie policzyć cokolwiek, co należy do Sfery Ducha? Jak już wcześniej wspomniałam, oryginalne przesłanie Buddy zostało tak samo wypaczone, jak pierwotne idee chrześcijaństwa przekazane przez Jezusa Chrystusa, a buddyjscy dalajlamowie, tak samo jak chrześcijańscy papieże, nie byli i nie są ani nieomylni ani wszystkowiedzący.

Z tego, co napisałam powyżej, jasno wynika, że  Mistrzowie Mądrości to Istoty, które osiągnęły bardzo wysoki poziom mistrzostwa, ale nie ten najwyższy. Nad nimi jest jeszcze wiele innych Uniwersalnych Istot, do których zwracają się oni o pomoc i poradę, jeśli sami jej potrzebują.  A to oznacza, że MM mimo swej określonej doskonałości nie są ani wszystkowiedzący ani wszechmocni. Dlatego podkreślają, że nie należy się do nich modlić, nie należy ich gloryfikować ich i nie stawiać ich na piedestale, robiąc z nich świętych. Chcą być traktowani jak przyjaciele, których się szanuje i do których ma się zaufanie. Nie pomagają  w sytuacjach, w których człowiek modli się o konkretne przyziemne sprawy, np. szczęśliwy związek, pomyślność, pieniądze itp., bo od tego są Aniołowie Stróże. Głównym zadaniem MM jest pomoc w rozwoju duchowym. Przy czym najwyższym nakazem każdego Mistrza jest poszanowanie wolnej woli człowieka. Dlatego wspierają i inspirują, ale tylko wtedy, jeśli mają pozwolenie danej osoby. Wiedzą, jak zbliżyć się mentalnie do człowieka tak, aby nie naruszyć jego wolnej woli. Mistrzowie Mądrości są przeciwieństwem tzw. „ciemnych istot” (ciemnych sił), które nazywane są m.in. również „archontami”. Mistrzowie podkreślają, że ciemne istoty są w stanie zaszkodzić człowiekowi tylko w wymiarze jego duszy (istnieje pojęcie okaleczonej duszy), natomiast nie są w stanie dostać się do Sfery Ducha w człowieku. Kto odrodził się w Duchu jest bezpieczny i nic nie może mu już zagrozić ze strony jakichkolwiek istot o niskich wibracjach. Wobec ludzi odrodzonych w Duchu ciemne moce są bezsilne.

zz1405 - Nicholas Roerich

Autor: Nicholas Roerich

2. Odrodzenie w Duchu a mistrzostwo/ rozwój duchowy a czakry

Pojęcia „odrodzenie w Duchu” i „duchowe mistrzostwo” nie muszą być ze sobą automatycznie tożsame.

Odrodzenia w Duchu może doświadczyć każdy, kto wcześniej autentycznie pracował nad swoim rozwojem wewnętrznym i w wyniku tego rozwoju osiągnął określony poziom etyki i świadomości. Duchowe odrodzenie jest następstwem wysiłku i pracy nad sobą. W chwili takiego odrodzenia czuje się wyraźnie, że wyszło się poza granice swojej ziemskiej duszy. Człowiek staje się inny, wchodzi  w nowy stan wewnętrzny i doskonale to wie w swoim Sercu, bo właśnie stan ten, w którym Uniwersalna Miłość zaczyna intensywniej płynąć poprzez naszą duszę i ciało oraz widoczniej wyrażać się poprzez nas, jest odczuwalny i możliwy wyłącznie poprzez Czakrę Serca, która „rozprowadza” tę Miłość do pozostałych czakr i dalej do nadis. Od tego momentu duchowo nowo narodzony człowiek pozostaje na stałe wypełniony energią Ducha, mając pełną tego świadomość. W stanie duchowego odrodzenia wciąż ziemskie ego, ale odpowiednio uszlachetnione, odczuwa określoną intensywność Uniwersalnej Miłości, co czyni go bezwarunkowo szczęśliwym. Tak osoba nabiera pewnego rodzaju dystansu do otaczającego ją świata (co nie oznacza obojętności wobec cierpienia innych!) i spokojnie dalej kroczy swoją ścieżką. Moment odrodzenia duszy w Duchu (=wejścia w Sferę Ducha) to inaczej początek oświecenia. Tylko Uniwersalna Miłość jest całkowicie bezwarunkowa.

Natomiast zdobycie mistrzostwa równoznaczne jest z rozwinięciem tzw. Osobowości Doskonałej, co oznacza, że Mistrz Mądrości to Istota, która w pełni przetransformowała swoje dotychczasowe ziemskie ego, rozwijając pełen potencjał zdolności paranormalnych i innych umiejętności (napiszę o nich później) i całkowicie podporządkowała swoje życie działalności na rzecz rozwoju duchowego ludzkości. Mistrzowie to wielkie lub szlachetne dusze zwane Mahatmami (teozofowie używają też określenia „arhat”, w przypadku kobiet: „tara”). Wszyscy Mistrzowie Mądrości byli kiedyś zwykłymi zjadaczami chleba i musieli przejść taką samą drogę, jak każdy inny człowiek. Decydujący wpływ na zdobycie mistrzostwa w aktualnym życiu ma dojrzałość duchowa wypracowana w poprzednich wcieleniach.

Są też takie osoby, które co prawda nie zamierzają zdobywać mistrzostwa, ale mają szczere intencje osiągnięcia poziomu świadomości znacznie wyższego od świadomości przeciętnego człowieka. Takie osoby zostają uczniami Mistrzów, spotykając się w niewielkich grupach i w dyskrecji przed światem zewnętrznym. W tym przypadku niezbędne staje się praktykowanie regularnej medytacji oraz praca z czakrami.

3. Hierarchia wśród Mistrzów (często określana jako „Hierarchia Duchowa”) / Światowy Duchowy Nauczyciel

Hierarchia ta nie ma nic wspólnego  z hierarchią w ziemskim znaczeniu tego słowa, gdzie o pozycji w strukturach decyduje spryt, często bezwzględność i siła przebicia. Miejsce i funkcja  w obrębie Hierarchii Duchowej zależy wyłącznie od posiadanej Wyższej Wiedzy i Mądrości i nie polega na rządzeniu, a na wspieraniu tych, których wiedza jest mniejsza. Rywalizacja nie istnieje, istnieje doskonała wspólnota indywidualnych Istot zjednoczonych Uniwersalną Miłością. Człowiek ma praktycznie zerowe pojęcie o tym, co dzieje na wyższych poziomach bytu, a rodzaje wzajemnej miłości doznawane przez niego na Ziemi rzadko mają cokolwiek wspólnego z Uniwersalną Miłością. Ci, którzy doświadczyli choćby jej promil, mówią zgodnym głosem, że nie równa się z nią nic, nawet miłość do własnego dziecka czy miłość do Bliźniaczej Duszy, choć stanowią one najwyższe formy miłości ziemskiej.

Mistrzowie Mądrości operują na wszystkich możliwych poziomach, od fizycznego aż do poziomów w Sferach Ducha. Ci, którzy działają w Wyższych Sferach i nie schodzą w niższe wymiary, są również określani jako Mistrzowie Wniebowstąpieni. Gdzie jest granica między Mistrzami Mądrości a Istotami Światła, od których Mistrzowie dostają wskazówki i pomoc, nikt nie wie poza nimi samymi. natomiast z całą pewnością można powiedzieć jedno: MM jako wspólnota, którą łączy braterstwo w Duchu (Jedność w ramach Uniwersalnej Miłości) oddziałują bezpośrednio na rzeczywistość ziemską (w dalszej części artykułu napiszę, jak to robią). Tak więc Mistrzowie operują:

– w ciałach fizycznych

– zmieniają wymiary: działają na płaszczyźnie fizycznej ale równie dobrze mogą podnosić swoje wibracje do poziomu eterycznego

– w ciałach eterycznych

– wyłącznie na poziomie astralnym

– na poziomach Sfery Ducha

Nauka zaczyna się na poziomie neofity (aspiranta). Po ukończeniu bardzo trudnego szkolenia i zdania wszystkich końcowych egzaminów neofita staje się Mistrzem Mądrości (inaczej: Wtajemniczonym”). Następnie Mistrzowie i Mistrzynie Mądrości mogą zdobywać kolejne stopnie wtajemniczenia, na których Serce (jako miejsce, z którego promieniuje Uniwersalna Miłość) staje się coraz silniejszym magnesem (Uniwersalna Miłość to siła magnetyczna) i tym samym otrzymywać nowe tytuły: adept, choan, mahachoan (bottisatwa), budda („oświecony”) i Sanat Kumara (Rahat).

Hierarchia Duchowa ma swój odpowiednik wśród sił ciemności. Hierarchia sił ciemności określana jest przez Mistrzów jako czarna hierarchia lub czarna loża. Siły te działają na rzecz destrukcji człowieka na przeróżne sposoby i za pomocą różnych narzędzi. /Monika: „Nie należy mylić ze sobą sił ciemności z ludzkimi duszami o negatywnych i destrukcyjnych energiach, które to dusze po śmierci fizycznej potrafią bardzo zaszkodzić z poziomu niskiego astralu duszom przebywającym w ciałach fizycznych na Ziemi. No i chyba nie trzeba przypominać, że również wśród osób żyjących na Ziemi znajdują się takie, których działalność może być tak samo szkodliwa jak działalność archontów.”/

Co jakiś czas Hierarchia zsyła na Ziemię światowego Duchowego Nauczyciela (Duchowego Przywódcę), którego nauki mają globalne oddziaływanie. Do takich Nauczycieli należeli m.in. Rama, Budda i Chrystus (o Ramie jako istocie realnej, a nie wydumanym bóstwie, wspomina również w swoich readingach E. Cayce). Według niektórych obecny Duchowy Nauczyciel przebywa na Ziemi już paru ładnych lat, prowadząc normalne życie, i wkrótce nadejdzie czas, w którym się ujawni. Jest on przygotowany na prowadzenie i inspirowanie ludzi o nowej przebudzonej świadomości. Buddyści nazywają takiego przywódcę Maitreya (nazwa pochodzi od sanskryckiego słowa „maitri”, czyli bezwarunkowa Uniwersalna Miłość)

zz1406 - Path-to-Shambhala Nicholas Roerich

„Path to Shambhala”, Nicholas Roerich

4. Szambala / Rząd Światowy

Jak już wcześniej wspomniałam, Hierarchia wspiera ludzkość od dawien dawna, przynajmniej od setek tysięcy lat. Jej pomoc stała się niezbędna od czasu, w którym człowiek zszedł tak głęboko w gęstą materię, że zatracił bezpośredni kontakt ze Źródłem. Główną siedzibą Hierarchii jest Szambala (Shambhala), w której „rezyduje” Logos Ziemi, czyli kolektywna inteligencja o nazwie Sanat Kumara składająca się z Istot, które osiągnęły najwyższy stopień świadomości w obrębie Hierarchii, stanowiąc planetarne centrum Inteligencji świata (= Rozumu i Serca będących ze sobą w idealnej harmonii) i jego Twórczą Siłę. Wszystkie planety naszego układu (i innych układów słonecznych) mają swoje Logosy – Serca Energetyczne rozprowadzające energię kosmiczną pobraną ze Słońca. Szambala znajduje się nad Pustynią Gobi (niegdyś były to bardzo żyzne tereny), na poziomie eterycznym niewidzialnym dla ludzkiego oka. To kraina, w której płonie Wieczny Płomień zasilający w życiodajną siłę wszystko, co istnieje na Ziemii. To właśnie w Szambali Budda otrzymał swoje najwyższe  wtajemniczenie (Monika: „Według E. Cayce’ego  Jezus Chrystus otrzymał ostateczne wtajemniczenie w Egipcie, w Wielkiej Piramidzie.”).

Nieco powyżej była mowa o ciemnych siłach/archontach. Mistrzowie Mądrości wyraźnie podkreślają, że ludzie, którzy nauczyli się pielęgnować w sobie pozytywne uczucia i wzniosłe myśli oraz ideały są dla ciemnych sił nieosiągalni. Natomiast osoby noszące w sobie destrukcyjne emocje i myśli zasilają wręcz siły ciemności, obniżając w ten sposób poziom kolektywnych wibracji Ziemi. Jeśli pole zbiorowe naszej planety osiąga zbyt niski, a tym samym destrukcyjny poziom energii, co oznacza, że ludzkość przestaje rozwijać się zgodnie z Wyższym Planem, następuje interwencja Sił Światła w różnych formach, której celem jest ochrona ludzkości przed samozagładą. Jedną z form tej interwencji jest zwiększenie aktywności światła pochodzącego  z Wiecznego Płomienia Szambali. Miniatura Wiecznego Płomienia znajduje się w każdym  z nas i przypomina nam bezustannie o wewnętrznym świetle, które mniej lub bardziej intensywnie tli się w każdej istocie.

Szambala jest główną siedzibą Hierarchii, ale Mistrzowie Mądrości tworzący WBB mają swoje główne duchowe „przedstawicielstwa” i podległe im „placówki” na wszystkich kontynentach. Na przykład duchowym centrum Mistrzów Mądrości w Ameryce Północnej jest Mount Shasta, a w Ameryce Południowej – rejon na pustyni Atakama w Chile.

W literaturze ezoterycznej często można przeczytać opinie mówiące o tym , że Hierarchia jest tym prawdziwym rządem światowym, który kieruje losami świata.  Niezupełnie, ponieważ człowiek ma określony zakres wolnej woli, jeśli chodzi o aktywność fizyczną na Ziemi i całkowicie wolną wolę, jeśli chodzi o rozwój duchowy). Natomiast Hierarchia dba o to, aby działania człowieka nie wyszły poza dopuszczalne ramy wytyczone przez Źródło i bezustannie inspiruje (ale nigdy nie zmusza i nie manipuluje), nie naruszając Prawa Karmy, bo tego jej robić nie wolno.

Hierarchia Duchowa, tak jak rządy ludzi na Ziemi, organizuje regularne narady. Odbywają się one co kilkadziesiąt lat, na nich układane są plany dla kolektywu ziemskiego na kolejnych kilkaset lat w zarysie ogólnym, a bardziej szczegółowe – na najbliższe kilkadziesiąt lat. Plany te dotyczą wszystkich dziedzin naszego życia. I tak np. wszystkie epoki w filozofii, literaturze i sztuce inicjowane są przez Hierarchię poprzez wygenerowanie odpowiedniego impulsu energetycznego. Wszystkie instrukcje w tej kwestii Mistrzowie Mądrości otrzymują z o wiele wyższych poziomów.

5. Droga do zdobycia mistrzostwa / umiejętności adeptów

Do zdobycia mistrzostwa prowadzi długa i żmudna droga. Jej przebieg w ogólnych zarysach (szczegóły są ścisłą tajemnicą) przedstawił Mistrz Amo w książce ” Przekazy od pustelnika”. Potencjalni kandydaci do zdobycia mistrzostwa (zarówno mężczyźni jak i kobiety różnych narodowości) nie przez przypadek trafiają w określonym momencie swojego życia do Indii a potem w rejon Himalajów, gdzie na swojej drodze napotykają Mistrzów, którzy proponują im szkolenie. Tego typu spotkania wynikają zawsze z historii poprzednich wcieleń, podczas których kandydat osiągnął wysoki poziom świadomości i  w obecnym wcieleniu ich dusza dysponuje niezbędnym potencjałem.

Himalajskie aszramy, w których odbywa się szkolenie, znajdują się na wysokości od 6 do 8 tysięcy (!) metrów n.p.m. Nikt niepowołany nie jest w stanie ich zlokalizować ani do nich dotrzeć. Kandydat musi odbyć kilkutygodniowy marsz pod opieką białych braci (tak w skrócie nazywa się neofitów będących w trakcie szkolenia), którzy na polecenie Mistrza danego aszramu mają za zadanie bezpiecznie doprowadzić owego kandydata na miejsce, chroniąc go przed zimnem, wyczerpaniem (zaspy śnieżne sięgają nieraz do pasa) czy upadkiem w przepaść ze stromego zbocza. Kandydat otaczany jest tzw. pasem magnetycznym, który podczas ciężkiego marszu utrzymuje energię życiową kandydata na odpowiednim poziomie i jednocześnie ułatwia stopniową aklimatyzację.

Warunki, w jakich funkcjonują aspiranci i ich nauczyciele, są spartańskie. Mieszkają w prostych kompleksach budowlanych i odżywiają się zbożem i owocami. Podczas całego szkolenia uczniowie pełnią jednocześnie rolę tragarzy, transportując podczas uciążliwych marszów wszystko, co jest niezbędne dla nich do życia (pożywienie, drewno na opał itd.), z nizin. Nie wykorzystują przy tym swoich okultystycznych mocy (możliwość materializowania przedmiotów za pomocą siły myśli, co jest jedną z prostszych rzeczy; tak jak zmienianie kierunku ruchu obiektu lub zatrzymywanie go), ponieważ obowiązuje ich święta zasada mówiąca o tym, że tam, gdzie można osiągnąć cel na drodze czysto fizycznej, nie wolno stosować swoich paranormalnych umiejętności. Dotyczy to również królestwa przyrody i warunków pogodowych: nigdy nie naginają ich do swoich egoistycznych potrzeb, ponieważ mają one swój sens i przyczynę, w które nie wolno im ingerować, natomiast podczas występowania ekstremalnych zjawisk jak np. zamieć śnieżna czy trąba powietrzna, otaczają się siłą Uniwersalnej Miłości, która sprawia, że są w stanie przetrwać każdą sytuację. Tak więc Mistrzowie pracują w harmonii z prawami natury i w duchu pełnego ich poszanowania, a filozofia okultystyczna opiera się na Uniwersalnej Miłości.

/Monika: „Sama wiedza okultystyczna nie ma nic wspólnego z czarną magią, a jest jedynie wiedzą o prawach natury na Ziemi, innych planetach i w Kosmosie w ogóle, natomiast staje się czarną magią w chwili, kiedy używamy jej do działań destrukcyjnych. Umiejętności okultystyczne nie mają też nic wspólnego z magicznymi sztuczkami, które wykonują prestidigitatorzy (wspomagając się czasami siłą hipnozy). We wpisie 38 wyjaśnione są znaczenia różnych pojęć, m.in.: ezoteryka, okultyzm i inne.”/

Na tych zawrotnych wysokościach, na jakich przebywają, mieszkańcy aszramów bez przerwy mają „gości”, istot o różnym pochodzeniu: dewy przyrody i inne elementale, dusze zmarłych ludzi, które szykują się do ponownych inkarnacji na Ziemi oraz wiele różnych istot z przestrzeni kosmicznej.

Bardzo intensywne szkolenie trwa przynajmniej 7 lat. Obejmuje ono uszlachetnianie duszy przy równoległym zdobywaniu wiedzy, doskonaleniu umiejętności paranormalnych oraz rozwijaniu w sobie Mądrości. Ten ostatni aspekt jest decydujący, bo nawet najszlachetniejsza dusza, najwspanialsza wiedza i najdoskonalsze zdolności paranormalne na niewiele się zdadzą, jeśli istota dysponująca całym tym potencjałem nie jest w stanie samodzielnie i adekwatnie do sytuacji go wykorzystać. Dlatego przyszli Mistrzowie są przygotowywani do podejmowania samodzielnych decyzji (tylko tak każda istota bez wyjątku może się rozwijać duchowo) i zwracania się o pomoc do Istot stojących wyżej w Hierarchii tylko wtedy, jeśli rzeczywiście wymaga tego sytuacja. /Monika: „Możliwości paranormalne człowieka opisałam  w artykule 50, a człowieka o takich możliwościach we wpisie 39 o Gustavo  Rolu.”/ Ci aspiranci, którym nie udaje się zdobyć mistrzostwa (a takich jest niewielu, bo na ogół przyjmuje się osoby, w przypadku których jest prawie stu procentowa pewność, że sobie poradzą), pozostają w aszramie do końca swojej obecnej inkarnacji. Kut Humi (cytat z książki „Świat tajemny” , A.P.Sinnet): „Czy znajduje się pomiędzy wami ktoś, kto by dla miłości wiedzy i sił, które ona daje, zechciał opuścić wasz świat i wejść do naszego? Niech przyjdzie w takim razie do nas, lecz niech nie spodziewa się, aby mógł powrócić, skąd przyszedł, prędzej, aż pieczęć tajemnicy skuje jego usta na zawsze, aby zapobiec wszelkiej słabości lub niedyskrecji  z jego strony. (…) Niech będzie gotów opuścić wszystko dla prawdy i przez lata całe iść uciążliwą drogą, nie zniechęcając się przeciwnościami, wiernie zachować w sercu powierzone tajemnice, pracować z całych sił i z zupełną bezinteresownością próbować oddziaływać na ludzi, aby zmienili swój sposób życia i myślenia.”

zz1407 - dhauligirimassif

http://www.wisdommasterspress.com/acknowledgements.html

W aszramach, pod nadzorem Mistrzów prowadzących poszczególne ośrodki szkoleniowe, znajdują się specjalne urządzenia, które rejestrują cały rozwój duszy od początku nauki do osiągnięcia pełnego mistrzostwa. Egzaminy końcowe są bardzo trudne. Uczniowie muszą wykazać, że całkowicie panują  nad wszystkimi aspektami swojej duszy zarówno na jawie jak i we śnie, w który są sztucznie  wprowadzani (tzw. magnetyczny sen) i podczas którego poddawani są najtrudniejszym próbom dotyczącym wszystkich ludzkich słabości. Muszą również pokazać, że panują nad wszystkimi poziomami eteru i astralu. Kolejnym warunkiem niezbędnym do zostania Mistrzem Mądrości jest nie tylko wyjście poza płciowość i związane z nią namiętności, ale również transformacja wszelkich więzów międzyludzkich w ziemskim rozumieniu (np. relacja matka-córka, brat-siostra itd.) na wyższy poziom – poziom Ducha. Każdy Mistrz ma doskonale zharmonizowane w sobie: Intuicję Serca, intelekt, rozum i rozsądek, inteligencję emocjonalną, mentalną oraz duchową (=dotyczącą Sfery Ducha).

Etyka, siła charakteru, dyscyplina, cierpliwość, skromność i pokora wobec sił Kosmosu, umiejętność milczenia i słuchania (co wymaga pokonania w sobie silnej i ludzkiej potrzeby, jaką jest chęć dzielenia się  z drugim człowiekiem swoimi uczuciami i myślami). Można by tak wymieniać bez końca. Warunkiem zdobycia mistrzostwa jest, jak już nadmieniłam wcześniej całkowite panowanie nad ciałem i duszą, a jedyną motywacją – Uniwersalna Miłość. Jednocześnie Mistrzowie podkreślają, że kierowanie się wyłącznie Uniwersalną Miłością nie wyklucza zdecydowanego działania, asertywności i odpowiednich reakcji na negatywne działania bliźniego. Decydująca jest czystość intencji, a najczystszą intencją jest kierowanie się dobrem drugiego człowieka.

Mistrz musi posiadać wiedzę ze wszystkich dziedzin ludzkiego życia oraz tę dotyczącą pozostałych sfer życia niedostępnych dla ludzkich zmysłów (światy eteryczne, astralne i Sfera Ducha). Dysponuje on również wiedzą dotyczącą innych cywilizacji i historii całego kosmosu. Kształcenie zaczyna się od podstaw obejmujących historię filozofii (historię myśli ludzkiej), religii, oraz rozwój psychiki ludzkiej na przestrzeni eonów. W aszramach znajdują się biblioteki z książkami i zwojami zawierającymi  wiedzę dotyczącą naszego globu, jego historii, całego układu słonecznego i kosmosu w ogóle. jej zakres wychodzi poza ramy wyobraźni ludzkiej. Książki napisane są niemal we wszystkich językach tego świata, a jeśli dany tekst jest zredagowany w jakimś wymarłym dialekcie, to dla Mistrza nie jest żadnym problemem odczytanie go na poziomie energii mentalnej (za każdym fizycznym słowem kryje się zamysł/myśl o wibracjach czystej energii mentalnej) i przełożenie go  z poziomu energii mentalnej na język fizyczny, w którym chciałby ten tekst przeczytać.

Mistrzowie Mądrości widzą powiązania i zależności tam, gdzie umysł ludzki nie jest w stanie ich dostrzec ze względu na ograniczoność swojego rozumu/umysłu. Informacje na temat tych powiązań uzyskują oni z kroniki Akasza, w której potrafią czytać. W kronice tej zapisana jest w eterze, sekunda po sekundzie, historia wszystkiego, co kiedykolwiek było, wewnętrzny rozwój każdej istoty, każdy najdrobniejszy szczegół, wszystkie ukryte intencje. Mistrz posiadający paranormalną zdolność, jaką jest umiejętność czytania w Akaszy, potrafi również odczytać wszystkie możliwe scenariusze dotyczące przyszłości w niej zawarte. Niektóre z nich są pewne ze względu na wiele czynników (za mało tu miejsca, aby o nich pisać). Są też takie potencjalne scenariusze (mowa tu o negatywnych), które przy dobrej woli człowieka dają się zmienić w pozytywne.

6. Zakres zadań Mistrzów Mądrości

Celem nadrzędnym, któremu służą wszelkie formy działalności Mistrzów Mądrości, jest stałe przypominanie człowiekowi, że kiedyś był on czystą Uniwersalną Miłością i wskazywanie mu dróg do ponownego stania się Nią oraz wspieranie wszystkich królestw natury (mineralnego, roślinnego i zwierzęcego) w ewolucji, której celem jest również Uniwersalna Miłość.

Jednocześnie MM czuwają nad realizacją wspomnianego już Boskiego Planu (Wyższego Planu), który uwzględnia wolną wolę człowieka oraz Prawo Karmy. Zgodnie z tym prawem wszystko, co zdarza się w naszym życiu, nie jest czymś przypadkowym i narzuconym z zewnątrz, lecz wynikiem naszych działań z poprzednich inkarnacji lub decyzji podejmowanych w obecnym życiu. Zgodnie z Wyższym Planem w nadchodzących latach ludzkość ma stopniowo odzyskiwać pamięć o swoim pochodzeniu, odradzać się duchowo i tworzyć sukcesywnie globalne braterstwo oparte na Uniwersalnej Miłości.

Mistrzowie na wyższym stopniu w Hierarchii Duchowej (Mahachoan) nadzorują Siedem Promieni, czyli siedem podstawowych rodzajów energii w człowieku, które rozwija on w sobie ramach ewolucji duchowej. Owe promienie energii są zatem wyrazem różnych aspektów duszy ludzkiej (życia ludzkiego), a najwyższym celem rozwoju wewnętrznego jest ich pełne rozwinięcie i harmonizacja ich w sobie:

  1. Promień – siła woli, moc, inicjatywa
  2. Promień – miłość, oświecenie, zrozumienie, mądrość
  3. Promień – inteligencja, równowaga między rozumem, intelektem i sercem
  4. Promień – czystość duszy, harmonia, piękno, sztuka
  5. Promień – wiedza, nauka, uzdrawianie
  6. Promień – idealizm, poświęcenie, przebaczanie
  7. Promień – praworządność, porządek, transformacja

zz1408 - Shambala

7. Jak rozpoznać prawdziwego Mistrza Mądrości działającego na planie fizycznym/ Pomoc mistrzów a karma

Ilość Mistrzów Mądrości dołączających po ukończeniu szkolenia do WBB jest względnie niewielka,  a liczba dusz inkarnowanych obecnie na Ziemi wynosi ponad 7 miliardów, dlatego praca Mistrzów WBB nie jest łatwa. Ziemia to pole bitwy – miejsce ścierania się i zmagania miliardów ego nie tylko inkarnowanych w ciałach fizycznych, ale również tych przebywających na poziomie eteru (różne istoty i elementale) oraz dusz z poziomu astralnego. To staje się potężnym źródłem ciężkiej, niskowibrującej energii, która krystalizuje się w różnych postaciach: od tych w wymiarze mikro (kłótnie i dramaty rodzinne lub w obrębie większych grup ludzi) do tych o większym zasięgu (etnicznym, narodowym  czy globalnym  w postaci wojen kontynentalnych lub światowych). Kut Humi: „Ludzkość jest sierotą, która sama siebie wydziedziczyła z Uniwersalnej Miłości.”

Dopóki ego ludzkie jest w stanie zaspokoić indywidualne potrzeby ciała i duszy, pozostaje względnie pokojowo nastawione do otoczenia. Jeśli nie, lub jeśli zostanie sprowokowane lub zranione, zaczyna być agresywne. Tylko istota znajdująca się w stanie Uniwersalnej Miłości, pozostaje zrównoważona i opanowana w większości sytuacji. Egoizm opiera się na działaniu, u podstaw którego leży zaspokajanie własnych potrzeb fizycznych, emocjonalnych, mentalnych, intelektualnych, estetycznych itd. Charakterystycznymi przymiotami ludzkiego ego są: próżność, pycha, wyniosłość, potrzeba bycia docenionym, zauważonym, lubianym, kochanym itd.  A to oznacza, że, jeśli chodzi o jego samopoczucie, człowiek często uzależniony jest od czynników zewnętrznych i od opinii innych ludzi. Przy czym ego może przybierać bardzo zawoalowane formy, np. potrzeba pomagania innym wydaje się być cechą szlachetną. Jednak każda potrzeba wynika z chęci jej zaspokojenia, gdyż to poprawia samopoczucie lub poczucie własnej wartości , tak więc potrzeba pomagania innym nie jest bezinteresowna (co nie zmienia faktu, że światu zewnętrznemu przynosi korzyści). Mistrzowie nie mają żadnych potrzeb. Mistrz Kut Humi: „Jeśli w duszy człowieka powstaje choćby najlżejszy cień egoizmu, to nie jest on w stanie osiągnąć mistrzostwa.”  I tylko stanie się Uniwersalna Miłością uwalnia bez reszty od egoizmu.

Mistrz musi widzieć i rejestrować wszystko takim, jakie jest. Tylko wtedy może pomóc. Musi dostrzegać ciemne i jasne strony ludzkiego bytu, nie wolno mu patrzeć na to, co dzieje się wokół niego wyłącznie poprzez różowe okulary i twierdzić, że wszystko jest cudowne lub widzieć tylko zło.

Mistrzowie pomagają anonimowo i bezinteresownie. Umowne imiona, którymi się posługują, nie są tymi wyniesionymi  z domu, lecz nadawane są im w chwili wstąpienia do himalajskiego aszramu.  Po opuszczeniu Himalajów rozjeżdżają się w różne kierunki świata i na różne kontynenty. Działają w większości państw naszego globu, prowadząc niepozorne, skromne życie. Są wręcz niezauważalni. Nie tylko mieszają się z tłumem, ale nawet pozornie przyjmują sposób zachowania ludzi regionu, w którym się znajdują, bo w ten sposób, czyli będąc takimi jak inni, często o wiele łatwiej jest im dotrzeć do mentalności człowieka z nowymi ideami. Jednocześnie niewyobrażalna dla człowieka wiedza, jaką dysponuje Mistrz Mądrości, sprawia, że może on działać w otoczeniu ludzi różnych profesji i o różnym poziomie intelektualnym, emocjonalnym, mentalnym i duchowym (dotyczącym Ducha).

Jedną z cech Mistrza Mądrości jest bezgraniczna cierpliwość – jeśli coś nie wychodzi, czegoś nie da się zrealizować, bo zawodzi ludzki charakter, nie popadają w stan zwątpienia i nie poddają się. Wytrwale próbują na inne sposoby, a jeśli widzą, że ludzka emocjonalność mentalność na danym obszarze jest zbyt skostniała, przenoszą się w inne miejsca. Zawsze obowiązuje ich naczelna zasada: nienaruszalność wolnej woli człowieka. Mistrzowie nie znają czegoś takiego jak pretensje czy narzekanie, co najwyżej odczuwają smutek spowodowany świadomością tego, jak potężną Istotą był kiedyś człowiek i że mógłby ponownie odzyskać swoją wspaniałość, gdyby tylko chciał, ale tego nie chce, skupiając swoją uwagę przede wszystkim na otaczającym go świecie fizycznym i skazując się na niekończące się cierpienia w następujących po sobie inkarnacjach.

Mistrzowie mają ogromna charyzmę, są ujmujący, ciepli i serdeczni. Mimo ogromu cierpienia na Ziemi, wszyscy oni mają ogromne poczucie humoru, które nie wyklucza współodczuwania z drugą istotą i rozumienia jej problemów. Zachowują doskonałe zdrowie i w miarę potrzeby mogą przedłużać swoje ziemskie życie bez starzenia się. Na ogół mają wygląd osób w średnim wieku.

Każdy Mistrz Mądrości bez wyjątku, aż do najwyższego stopnia w Hierarchii Duchowej, ma za sobą długą drogę karmiczną i wie, co to znaczy być człowiekiem. Dlatego wszyscy MM doskonale czują i rozumieją problemy ludzi. Niestrudzenie i z bezgraniczną cierpliwością służą ludzkości.

Wielkie Białe Braterstwo często jest negatywnie postrzegane przez wielu internautów oraz forumowiczów różnych blogów alternatywnych i ezoterycznych. Nierzadko panuje wśród nich przekonanie o tym , że chodzi o jakąś sektę lub ciemne siły pracujące na poziomie astralu. Mam nadzieję, że tym artykułem choć trochę udało mi się poprawić wizerunek Mistrzów Mądrości, których osobiście odbieram jako Istoty wspaniałe i szlachetne.

zz1409 - Higher than mountains

Titel: „Higher than the mountains”

http://www.risingphoenixfoundation.org/innerfire-solution/ifj-12-2008.htm

Reklamy

10 thoughts on “91) WIELKIE BIAŁE BRATERSTWO I MISTRZOWIE MĄDROŚCI – Teozofia i Towarzystwo Teozoficzne (H.P.Bławatska i H.S.Olcott/ Ruch New Age (Alice Bailey)/ Związki TT z wolnomularzami (Annie Besant)/ Antropozofia (Rudolf Steiner)/ Sekty (Białe Bractwo, The Summit Lighthouse i E.C.Prophet // Wielkie Białe Braterstwo i Mistrzowie Mądrości – odrodzenie w Duchu i Uniwersalna Miłość, cele, droga do mistrzostwa, cechy Mistrza, Hierarchia Duchowa/ Szambala , Wieczny Płomień i Rząd Światowy

  1. dzieki za ten artykul 🙂 bardzo mi pomogl 🙂 stale szukam wyjasnienia tego co mi sie ukazuje, tego co najpierw wywoluje lek, placz ale zaraz potem przychodzi zrozumienie, taka dziwna rzecza jest to ze wszystkie nie z tej ziemi rzeczy zaczynaja sie w swieta bozego narodzenia i trwaja okolo miesiaca, potem na przestrzeni roku wydarzenia pojawiaja sie co jakis czas. I te sny…sny ktore doslownie mowia do mnie chociaz sa krotkie jak stop klatka. Niedawno w srodku nocy i tak bylo kilka razy zobaczylam pod oknem postac w bialym dlugim plaszczu w kapturze, nie wiem czy to mezczyzna czy kobieta bo glowa byla opuszczona, nie wiem dlaczego ale natychmiast pomyslalam Biale Bractwo mimo ze wczesniej nie slyszalam o tym balam sie okropnie bo widok byl niecodzienny i w dodatku tak jakbym widziala za mgla, ostatni raz widzialam ta postac w parku z samego rana, chodze do parku od lat wlasnie rano zeby naladowac akumulatory i kiedy dochodzilam do lawki spojrzalam przed siebie i ta postac tam stala na rozwidleniu drog, usiadlam, ciarki mi przeszly ale w duchu powiedzialam do siebie: wiem ze istniejesz naprawde..,wiele rzeczy moglabym opowiedziec i mimo ze nadal wspomniene o tym wywoluje we mnie poruszenie i dreszcze to nie zamienilabym tych przezyc na nic innego 🙂 pozdrawiam

    • Rzeczywiście masz niezwykłe przeżycia, ale z tego, co mi wiadomo, to Mistrzowie Mądrości nie ukazują się nigdy w kapturach i nikogo nie straszą 😉
      Skąd taki nudny nick?
      😉

    • Jakieś stare, ukryte w podświadomości nieprzerobione lęki wyłażą na powierzchnię. Podziękuj im, powiedz, że już więcej nie są Ci potrzebne i uwolnij je do Światła. Powinno pomóc.

  2. Obserwatorzy przychodzą do nas po uzdrowienie, te postacie to my wcześniejsi zagubieni w astralu, tak jak archeolog uwalnia stare energie, tak my gdy są gotowi, albo się ukazują, albo dają znać przez dreszcz skóry, pamiętaj że mogą czytać nie tyle w myślokształtach co w ich uczuciach, myśl tworzy formę, a uczucie ją utwierdza, czasami się to dzieje w gorących modlitwach, wystarczy głębokie współczucie, by je uwolnić, gdy da ci znać że już jest gotowy sobie wybaczyć, wtedy wzywasz pomocnika z góry i zabiera ją ze sobą, poczujesz to na własnej skórze i ulgę, a gdy się nie pokaże to mamy pewność że jest uwolniony..

    Nie warto się pytać o co mu chodzi, bo nie jesteśmy wróżkami, sami swoje wcześniejsze zagubione wcielenia możemy uwolnić, to jest tak jakby ćma dotknęła nas spłonęła w ogniu przestrzennym i uwolniła się ze starej formy, idziemy przez ten świat i zostawiamy swoich emocji formy i ślady, nazywają to emanacjami i często te formy bez energii ducha są jak wydmuszki, ale nasze, więc mamy obowiązek je uwolnić współczucia uczuciem miłości, zrób to i sprawdź, wtedy dowiesz się że było Twoje jak już się nie odezwie…

    Zawsze trzeba przed tym chronić siebie i nie obniżać wibracji warto widzieć siebie płonącym, tak chronimy się przed tzw demonami czyli ożywionymi myślokształtami scalonej formy w konglomeraty..

    Świetnie pokazywał to film Duch z Patrykiem, ja z synem setki takich odprawialiśmy podczas wojny Hutu z Tutsi…

    Gdy się zbliżają do nas to jak w ciemnicy do świecy, w jej blasku mogą zobaczyć że mają szczątki swojej aury i je ożywić, nie wiem czy tak to jest, bo nie chciałem tego widzieć, ale używałem zalecanej w Agni Jodze czuciowiedzy.

  3. Ciekawy blog. Dla mnie dużo interesujących i inspirujących tematów. Od niedawna zgłębiam tematykę reinkarnacji i chcę się wykopać z tego płytkiego, materialistycznego myślenia i działania. Będę stałą czytelniczkąPozdrawiam. 😀

  4. Monika
    Do tej pory nie wiedzialam co mam sadzic o Bialym Bractwie, a teraz mam jeszcze wiekszy dylemat….odsluchaj ta audycje zalwit nie mowi tego zeby ich szkalowac https://www.youtube.com/watch?v=FUvpluhpeAY, William Bramley w ksiazce „Bogowie Edenu” rowniez pisze ze Biale Bractwo bylo pozytywne, ale zostalo przejete przez masonerie, iluminatow, ta negatywna strone

  5. Witaj, ponownie, Beata 🙂 Przykro mi, że to „wkrótce” trwało trochę dłużej. Oto moje refleksje na temat, moim zdaniem, dwóch kluczowych wątpliwości, jakie wyraził Zalwit: pierwsza odnośnie wpływu Mistrzów Mądrości (MD)na wzorce zachowań ludzkich, a druga odnośnie gromadzenia przez nich kosztowności.
    Zanim przejdę do tych dwóch kwestii, to chciałabym powiedzieć, że temat MD towarzyszy mi od bardzo wielu lat. Kiedy po raz pierwszy przeczytałam na temat ich istnienia, poczułam całą sobą, że to wspaniałe szlachetne istoty. Od tej pory towarzyszyli mi cały czas. Przeczytałam sporo książek na ich temat. Stale zgłębiałam wiedzę o nich, jest sporo osób, które mają z nimi kontakt telepatyczny. Ja osobiście również miałam okazję doświadczyć ich pomocy w różnych sytuacjach. Na przykład zdarzało mi się kilka razy zapomnieć treść snów, które (wiedziałam o tym) były dla mnie bardzo istotne. Po tym jak bezskutecznie starałam się przypomnieć sobie ich przebieg, zwróciłam się o pomoc do Mistrzów. Dzięki ich „interwencji” odzyskałam pełną pamięć. To były ułamki sekund i widziałam cały sen. Nie wpływają na wolną wolę człowieka (poza określonymi wyjątkami i właśnie do nich przejdę później). Nie wolno im tego robić bo nie są panami i władcami, a służą Wyższej Instancji, którą umownie nazywamy wszyscy „Bogiem”. Działają przy tym w sposób niezwykły, bo choć czuje się ich obecność i pomoc, to jednocześnie ma się poczucie całkowitej wolności i niezależności. Ich wspaniałej pomocy doświadczam również w relacji z moją Bliźniaczą Duszą i mogę to określić jako coś niezwykłego, to prawdziwy meisterstück mądrości duchowej! Jedyne warunki: trzeba autentycznie i szczerze pracować nad swoim duchowym rozwojem i być otwartym na współpracę, co również oznacza gotowość do przyznania się przed samym sobą do własnych negatywnych stron, słabości i popełnianych błędów.
    Zalwit mówi, iż Guy Ballard uważał wpływanie Mistrzów na zachowania ludzkie za pozytywne, gdyż według Ballarda jest to rodzaj dobrej siły, która się nami opiekuje i chroni przed nami samymi. Sam Zalwit natomiast wyraża swoje wątpliwości, gdyż mimo tego rzekomo pozytywnego wpływu mamy na świecie wojny, cierpienie, zanieczyszczenie środowiska itd. Co by było (pyta dalej), gdyby Mistrzowie przestali ingerować w nasze naturalne zachowania. Moje spojrzenie na tą kwestie jest zbieżne z opinią Ballarda. Wszystko, co dzieje się na Ziemi, jest zawsze logiczną konsekwencją tego, co człowiek czynił od momentu pojawienia się na tej planecie (czyli kilka miliardów lat temu) i działa w oparciu o Prawo Karmy. Ramy dla każdego kolejnego etapu historii ludzkości planowane są (z pełnym poszanowaniem wolnej woli człowieka) przez tzw. Duchową Hierarchię z wyprzedzeniem kilkudziesięciu lub kilkuset lat w oparciu o odczyty z kroniki akaszy i ich analizę. I tak, zanim wybuchły dwie wojny światowe, wiadomo było już było 20-30 lat wcześniej, że wybuchną. Wszystkie przesłanki ku temu zapisane były w kronice akaszy – eterycznej bibliotece, w której zapisane są informacje na temat wszystkiego, co kiedykolwiek istniało i miało miejsce (słowo „akasha” oznacza eter). Jak wiadomo, wszystko, każda najdrobniejsza myśl i emocja, odciska automatycznie swój ślad w eterze (5. Żywiole natury). Tak więc Mistrzowie nie mieli wpływu na to, że obydwie wojny były nieuniknione, ich zadaniem – we współpracy z innymi istotami światła stojącymi wyżej od nich w hierarchii świadomości – było wtedy i jest dzisiaj stwarzanie odpowiednich ram, tak aby człowiek nie unicestwił w wyniku jakiejś brutalnej wojny siebie i całej planety. Przy czym to kierowanie losami ludzkimi tak, aby ludzkość nie dokonała samozagłady, dotyczy również karmy indywidualnej. Podam prosty przykład: zdarza się, że ludzie wychodzą z ciężkich wypadków tylko z paroma zadraśnięciami. To zasługa Aniołów Stróży, którzy nie odstępują nas na krok. Bez ich interwencji chyba większość z nas nie przeżyłaby nawet kilku lat.
    Co do kosztowności gromadzonych rzekomo przez Mistrzów pod Ziemią: w tym przypadku jestem sceptyczna. Nie mają takiej potrzeby, gdyż umieją tworzyć i unicestwiać rzeczy materialne w ułamkach sekund, co zresztą należy do jednej z prostszych umiejętności będących wynikiem „obudzenia” i pełnego rozwinięcia parazmysłów (wszystkie paranormalne zdolności człowieka wymieniłam we wpisie 50 („Parapsychologia, psychotronika/ Zjawiska paranormalne/ Czakry i parazmysły/ Związki pomiędzy Czakrą Serca, szyszynką i przysadką mózgową/ Czakra korony – miejsce łączenia się Kundalini z Energiami Kosmicznymi / Magia a upadek moralny/ Dysharmonie czakr a uzależnienia”). Rozdanie dóbr materialnych, tak jak sugeruje to Zalwit byłoby sprzeczne z prawem karmy. Dlatego wszyscy ci, którzy czekają z utęsknieniem na jakieś wielkie wydarzenie na Ziemi, w wyniku którego wszystkim w krótkim czasie zostaną stworzone idealne warunki bytu, będą bardzo rozczarowani. Również ci, którzy spekulują na temat możliwości zlikwidowania pieniądza jako takiego, też mogą się srodze zawieść. Aby pieniądz mógł na dobre zniknąć z tej planety, człowiek musi najpierw dowieść, że potrafi się z nim obchodzić. Dotyczy to nie tylko banków i wielkich instytucji, ale każdego z nas. Poza tym, pieniądz jako taki nie ma żadnej wartości, jeśli nie istnieją rzeczy, które za niego można kupić. Dla Indianina, który żyje gdzieś w amazońskiej głuszy, pieniądze to tylko kawałki papieru lub metalu. Nic więcej. Wreszcie, ludzie zapominają o jeszcze jednej istotnej rzeczy: to nie pieniądze stworzyły tę cywilizację, a praca ludzkich rąk i ludzki intelekt. Tak więc pieniądze mają wartość względną i zero mocy stwórczej czy twórczej. Względna moc pieniądza dotyczy również sfery niematerialnej. Przykład: jeśli 9 na 10 urzędników jest podatnych na korupcję, to wtedy pieniądze mają olbrzymią moc, bo mogę za nie załatwić prawie wszystko lub wszystko. Natomiast jeśli wszyscy wspomniani urzędnicy są nieprzekupni, to wtedy nawet wielkie pieniądze tracą swoją moc. Poza tym, zlikwidowanie pieniędzy nie rozwiązałoby problemów ludzkości, bo walka między ludźmi o dobra materialne nadal trwałaby w najlepsze również bez pieniędzy. W związku z tym jedyną drogą do zmiany rzeczywistości na Ziemi na lepsze jest przemiana ludzkich serc. Nie ma innej drogi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s