esencja życia

Życie to nie dar lecz odwieczne prawo. Byliśmy, jesteśmy i będziemy.

40) Góry to piękno, źródło siły twórczej, poczucie wolności i szczęścia/ Zdobywcy korony Himalajów/ Gerlinde Kaltenbrunner – najlepsza himalaistka na świecie

20 komentarzy

fsdertdfgdftert

5. marca 2013  polscy  himalaiści – Maciej  Berbeka, Adam  Bielecki, Tomasz  Kowalski  i  Artur  Małek –  jako  pierwsi  na  świecie  zdobyli  zimą  Broad  Peak (8051), jeden  z  14  ośmiotysięczników. Niestety  dwóch  z  nich – M. Berbeka  i  T. Kowalski –   zostało  w  górach  na  zawsze.  Najpierw  po  wejściu  na  szczyt  triumf  i  radość, potem  dramat  i  smutek.  Jak  zawsze  przy  tego  typu  dramatycznych  zdarzeniach  dochodzi  do  bardzo  emocjonalnych  dyskusji  na  temat  sensu  uprawiania  wspinaczki. Ci, którzy  nie  znają  i  nie  kochają  gór, nie  rozumieją, co  pcha  wspinaczy  na  niebezpieczne  szczyty  i  czemu  w  ogóle  ma  służyć  wspinaczka. Równie  dobrze  można  by  zadać  żeglarzowi  pytanie, po  co  wypływa  na  szerokie  wody, a  spadochroniarzowi  – po  co  skacze  z  ekstremalnych  wysokości.  Odpowiedź  jest  prosta:  każdy  znajduje  spełnienie  i  szczęście  gdzie  indziej:  dla  jednych  to  zarabianie  wielkich  pieniędzy, dla  drugich  habit  i  modlitwa, dla  jednych  mieszkanie  w  tętniącej  nieprzerwanym  życiem  metropolii, dla  innych  życie  na  wsi.  Przykłady  można  by  mnożyć  w  nieskończoność.  Akurat  tak  się  składa, że  kocham  góry, a  10  lat  swojego  życia  spędziłam  w  Zakopanem. W  tym  czasie  przeszłam  Tatry (polskie  i  słowackie)  wzdłuż  i  wszerz.  Zrobiłam  tysiące  zdjęć.  Chodzenie  po  górach  i  wspinanie  się  to  miłość  i  pasja  w  jednym, tak  jak  u  artysty.  To  przekraczanie  własnych  granic  i  słabości, szukanie  własnego  ja, tego  Wyższego  Ja, to  cisza  i  pokój  duszy, to  zewnętrzne  piękno  i  wewnętrzna  harmonia, to  radość  i  lekkość  i  poczucie  wolności.  To  źródło  siły  i  energii  życiowej. To  przyjaźń  z  duchami  natury  i  bycie  bliżej  tej  Wyższej  Rzeczywistości.  Doznania, jakie  ogarniają  człowieka  po  dotarciu  na  szczyt, są  wyjątkowe.  Niektóre  przeżycia  towarzyszące  mi  w  górach  przelałam  na  papier:

. . .

lake_and_mountain_scenery-1920x1080 1

BYĆ   WSZYSTKIM

Zmieszać  się  z  wiatrem  i  mgłą,

stopić  bez  reszty  z  przyrodą,

szybować  jak  ptak, płynąć  jak  woda,

stać  się  gwiaździstą  drogą,

.

deszczem, śniegiem, skałą  i  drzewem.

Być  jednocześnie  wszystkim!

Unieść  się  ponad  świat  formy

i  stać  się  jak  nicość  przejrzystym.

. . .

marzenia_bis_c

NA   RYSACH

Upojony  wzrok  nie  wie, gdzie  spocząć.

Gubi  się w  bezmiarze  dolin  i  otchłani,

tonie  w  doskonałości  barw  krajobrazu,

zatraca  się  w  labiryncie  szczytów  i  grani.

.

Niepokój  i  tęsknota  stapiają  się  w  całość.

W  jedno  zlewają  się  euforia  i  pragnienie,

by  strącić  w  przepaść  swą  własną  małość,

a  w  śpiewie  wiatru  znaleźć  natchnienie.

.

Głos  serca  łagodnie  podszeptuje,

że  piękno  ukryte  w  każdym  człowieku

jest  jak  majestat  łańcuchów  górskich:

niezależne  od  czasu  i  wieku.

. . .

tarantula_tree

WSPINACZ

Idzie  jak  pielgrzym  do  świętego  miejsca,

by  zaspokoić  swe  najskrytsze  pragnienie.

Nie  straszne  mu  zimno  ani  szalejący  wiatr,

gdyż  ma  nadzieję  na  głębokie  spełnienie.

.

Obarczony  ciężarem  naraża  życie,

by  na  szczycie  otrzeć  się  o  niebo.

Wyzywa  los  i  opiekuńcze  siły,

by  przeżyć  coś  naprawdę  wielkiego.

.

Poświęca  swą  egzystencję,

mobilizuje  całą  wolę,

by  na  górze  znaleźć  to,

czego  na  próżno  szuka  na  dole.

 

himalaya-heavenly-union2

KORONA   HIMALAJÓW (14  OŚMIOTYSIECZNIKÓW)

W  kontekście  zdobywania  korony  Himalajów  mówi  się  przede  wszystkim  o  mężczyznach.  Pierwsza  trójka  himalaistów, która  tego  dokonała, to:  1) Reinhold  Messner (1986), 2) Jerzy  Kukuczka (1987), 3) Erhard  Loretan (1995)//… 5) Krzysztof  Wielicki (1996), … 20) Piotr  Pustelnik//. Do  dzisiaj  udało  się  to  27  wspinaczom.  Tymczasem  również  dwie  panie  stanęły  na  wszystkich  ośmiotysięcznikach:  1) Edurne  Pasaban (Hiszpania)  i  Gerlinde  Kaltenbrunner  (Austria). G. Kaltenbrunner (ur. 13.12.1970), uważana  za  wybitny  talent  wspinaczkowy, dokonała  wszystkich  wejść  we  wspaniałym  stylu  i  bez  dodatkowego  wsparcia  tlenowego.  Wspinaczki  nigdy  nie  traktowała  jako  pogoni  za  rekordami, po  prostu  kocha  góry  i  szanuje  je  oraz  podziwia  ich  piękno.  Przebywanie  w  górach  daje  jej, jak  sama  napisała,  poczucie  szczęścia. Więcej  na  temat  tej  wspaniałej  kobiety  i  jej  górskich  dokonań  można  znaleźć  na:  www. gerlinde-kaltenbrunner.at    

Śmierć  w  górach, w  zimnie, w  samotności  i  w  stanie  wycieńczenia  wydaje  się  być  okrutna.  Ale  wierzę  głęboko, że  ci, którzy  nie  gonili  za  rekordami, a  po  prostu  zginęli  z  miłości  do  gór  i  pozostawili  w  nich  na  zawsze  swoje  ciała, znaleźli  swoje  prawdziwe  szczęście.  

Ekipie, która  wybiera  się  na  przełomie  czerwca  i  lipca  2013  na  Broad  Peak, aby  znaleźć  ciała  i  uczcić  śmierć  swoich  kolegów (a  w  przypadku  Jacka  Berbeki – brata), oraz  godnie  ich  pochować, życzę  udanej  misji  i  szczęśliwego  powrotu  do  domu!!

. . .

czar. St. i Morsk. Oko

TATRY   WE   MGLE

 Mgła  wyciąga  swe  eteryczne  ramiona,

płynąc  i  tańcząc  bezszelestnie  w  przestrzeni.

Zwiewna, milcząca  i  jakby  zamyślona

kładzie  się  na  graniach  w  różnych  odcieniach  bieli.

.

Potem  lekko  osuwa  się  po  zboczach,

miękko  i  z  gracją  w  dolinach  osiada,

delikatnie  w  wierzchołkach  drzew  zastyga

i  powoli  w  łagodny  sen  zapada.

.

Tatry, wsłuchane  w  głos  Stwórcy,

skryły  we  mgle  swe  jesienne  oblicze

i  odpoczywają  w  jej  objęciach

pełnych  ciszy  i  tajemnicy.

.

Zatopione  w  głębokiej  medytacji,

doskonalą  blask  swego  majestatu,

by  z  nowym  rozmachem  i  wdziękiem

ponownie  zaprezentować  się  światu.

. . .

giewont

 

GIEWONT

Zaszło  słońce, księżyc  srebrzy  się  nieśmiało,

pierwsze  gwiazdy  migocą  już  na  niebie.

Wieczorna  mgła  otuliła  się  wokół  skalnej  postaci,

muskając  delikatnie  jej  granitowe  ciało.

.

Kołysząc  do  snu  zwierzęta, kwiaty  i  drzewa,

rycerz  rozpływa  się  powoli  w  ciemności,

i  tylko  potoki  dalej  wartko  płyną,

szumiąc  cicho  w  rytm  nurtu  wieczności.

. . .

dolina 5 stawów 1

MNICH

Stoi  prężnie  obok  cielsk  Mięguszy

i  spogląda  z  góry  na  ludzkie  troski.

Godny  na  tle  statecznej  Cubryny,

skupiony, dostojny, po  prostu  boski.

.

 Któregoś  dnia  rozbłysło  nagle  niebo

i  grzmoty  wzburzyły  spokojne  powietrze.

Potem  mgły  spowiły  wszystko,

góry, stawy  i  całą  przestrzeń.

 .

A  kiedy  świat  zaczął  wyłaniać  się  z  ciężkich  mgieł,

uwalniać  się  od  ich  gęstego  uścisku

i  odkrywać  się  powoli, skała  po  skale,

grań  za  granią  i  urwisko  po  urwisku,

 .

na  szaty  Mnicha  spłynęły  smugi  słońca,

a  on, wyniesiony  ponad  ziemskie  troski,

połyskiwał  jakąś  mistyczną  czernią,

spokojny, tajemniczy  i  jak  zawsze  boski.

. . .

Tatry 3

Tatry 2

Powyższe  dwa  zdjęcia  przedstawiają  Mnicha (nad  Morskim  Okiem). Fot.: Monmaria

IM  WYŻSZY  SZCZYT, WIĘKSZA  PRZESTRZEŃ  I  WSPANIALSZE  WIDOKI, TYM  WZNIOŚLEJSZE  SĄ  ODCZUCIA.  Pora  roku  oraz  pora  dnia  sprawiają, że  to  samo  miejsce  stale  zmienia  swe  oblicze.  Nigdy  nie  ma  dwóch  takich  samych  wypraw, nawet  jeśli  wiodą  tym  samym  szlakiem.

Tatry 1

Widoki  na  słowackie  Tatry  Zachodnie  ze  szlaku  prowadzącego  na  Wołowiec (2064). Godz. 20. 15. Fot.: Monmaria

…………………………………

Topografia fotograficzna Tatr:

http://poczujmagiegor.wordpress.com/2013/12/07/fotograficzna-topografia-tatr/

Reklamy

20 thoughts on “40) Góry to piękno, źródło siły twórczej, poczucie wolności i szczęścia/ Zdobywcy korony Himalajów/ Gerlinde Kaltenbrunner – najlepsza himalaistka na świecie

  1. Piękne, te literackie utwory, czułem się prawie jakbym tam był wśród tych majestatów natury.

  2. Fajna stronka. Pozdrawiam

  3. Dzięki za piękne wiersze i fotografie!
    Pozdrówka

  4. Wspaniałe te Twoje wiersze! Tez kocham góry często bywam w Alpach. Pozdrowienia z Bawarii

  5. Byłem :)) Morskie Oko, Rysy, Dol 5 Stawów. Też piękne jak wszystkie góry.

  6. Ta ostatnia fotografia jest przepiękna ten nastrój!

  7. Witam
    Szkoda że tylko tyle tych przepięknych wierszy! Też kocham góry. Pozdrawiam 🙂

  8. Monmario, Twoje zdjęcia naprawdę wspaniałe oddają ducha Tatr jak i cała notka zresztą… Wiersze są cudowne i to co piszesz o górach jest mi tak bliskie. Podobnie jak i dla Ciebie TATRY są dla mnie jak DOM, do którego zawsze z radością w Sercu powracam. Miałam nawet kiedyś sen (choć może był to sen na jawie:) że jestem tatrzańskim duchem natury, a to co wtedy czułam pięknie oddaje Twój wiersz:

    BYĆ WSZYSTKIM

    Zmieszać się z wiatrem i mgłą,

    stopić bez reszty z przyrodą,

    szybować jak ptak, płynąć jak woda,

    stać się gwiaździstą drogą,

    .

    deszczem, śniegiem, skałą i drzewem.

    Być jednocześnie wszystkim!

    Unieść się ponad świat formy

    i stać się jak nicość przejrzystym.

    ♥ ƸӜƷ ♥

  9. Livio :), dziękuję za te miłe słowa! A minireprodukcja obrazu ukazującego CINTAMANI i parę innych wiszą u mnie na ścianie od wielu lat.

  10. Super teksty, bardzo sugestywne i zwiewne, brakuje mi podobnych fotografii. Dlaczego nie wydasz albumu albo chociaż bloga z fotkami ilustrującymi te przepiękne strofy?

    • Dziękuję za miłe słowa.Zastanawiam się nad założeniem własnego wydawnictwa internetowego. Dlatego wstrzymuję się z opublikowaniem wierszy na stronie internetowej.Tych parę wierszy to tylko mała próbka, a w kartonach czekają setki zdjęć. Do tego dochodzą tłumaczenia wybranej poezji niemieckiej na j. polskich (jestem germanistką).Pozdrawiam serdecznie 🙂 🙂

  11. Wiem jak to jest, też uległem urokom Tatr. Są wspaniałe i jedyne w swoim rodzaju. Dzięki za wiersze 🙂

  12. Oj tak Tatry są wspaniałe, szczególnie zjazd na nartach z Kasprowego! W tym roku niestety zima jest jaka jest….

  13. Witaj bratnia duszo 🙂 Chyba moge tak napisać? Wszyscy co kochają góry stanowia jedną wielką rodzinę. Ten zachód słońca jest piękny. Pozdrawiam wakacyjnie 🙂

    • Witaj, Maćku 🙂 Oj , tak, było pięknie. A to, co widać na zdjęciu, to dopiero przedsmak tego, co dane mi było zobaczyć o świcie na Wołowcu. Wszyscy miłośnicy gór to na swój sposób bratnie dusze… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s