esencja życia

Życie to nie dar lecz odwieczne prawo. Byliśmy, jesteśmy i będziemy.

36) Wielkie Cykle/ Programy czasowe/ Paradygmaty energetyczne/ Noosfera Ziemi/ Pas van Allena/ Kolektywne DNA/ Rok 2013

4 Komentarze

Feuer

„Kod »13:20« Majowie ukryli w 260-jednostkowym Świętym Kalendarzu Tzolkin. 260 jednostek (nazywanych kin) powstaje z kombinacji 13 liczb i 20 pieczęci (glifów). Ten kod każdy człowiek nosi w sobie, odzwierciedla się np. w 13 sekwencjach DNA kodujących białka, 20 podstawowych aminokwasach, 13 stawach głównych, 20 palcach rąk i nóg. Dziewięciomiesięczna ciąża ludzka, czyli 260 dni od momentu poczęcia do czasu rozwiązania, potwierdza, że Tzolkin to my – a my to Tzolkin, że zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Stwórcy. A skoro tak to jesteśmy istotami stwórczymi.  Każdy człowiek ma swój osobisty wzór w Tzolkin – ciało rezonansowe lub inaczej ciało informacyjne albo czasowe. Punktem wyjścia do jego poznania jest data urodzenia przełożona na numer kinu Tzolkin. Kin w języku maya znaczy dzień albo słońce. Kin narodzin jest więc indywidualnym słonecznym znakiem człowieka, osobistym słońcem towarzyszącym mu przez całe ziemskie życie. W kulturze Majów fizycznym odzwierciedleniem Boga Hunab Ku było Słońce. Wszyscy zatem jesteśmy dziećmi Słońca.” (H. Kotwicka)

Jose  Arguelles:

Procesy kosmiczne postępują w ściśle określonych, wzajemnie przenikających się cyklach. Wewnątrz Cykli Zewnętrznych, zwłaszcza Wielkich Cykli (rok platoński – 26 000 lat, rok wenusjański – 104 000 lat…) biegną potężne „programy kosmiczne”. Przebieg ich realizacji określają precyzyjnie zdefiniowane programy etapowe. Wielkie  Cykle na  Ziemi  (etapy  historii  ludzkości ) pokrywają się dokładnie z cyklami astronomicznymi. U  podstaw  każdego  większego  cyklu (z  wgranymi  programami)  leży paradygmat (wzorzec  wyjściowy). Wszystkie programy realizowane są za pośrednictwem czasu w przestrzeni.  Paradygmat jest energetycznym wzorcem dla Ziemi, który jako moduł programu CZASU dla określonego przedziału czasowego, manifestuje się w określonym terminie, by pokierować zbiorową świadomością ludzkości. Czas nie jest zatem czymś pustym, lecz treścią wypełnioną programem energetycznym. Każdy paradygmat jest więc  CZASO-programem. Programy CZASU rozgrywają się w cyklach rotacyjnych ciała niebieskiego. Tak więc każdy obrót Ziemi wokół osi (kin) definiuje wynik programu cząstkowego.

gdfhhfgjj

Program wytyczony na ostatnie 26 000 lat dał  ludziom  możliwość doprowadzenia biosfery ziemskiej do następnego, wyższego poziomu ewolucji – do tzw. NOOS-sfery.  NOOS-sfera przedstawia telepatycznie komunikatywną, zbiorową dojrzałość ludzkości – poziom kolektywnej świadomości, funkcjonującej na tym poziomie analogicznie do mózgu ludzkiego. W końcowej fazie tego programu doszło do spektakularnego „dramatu” (=upadku  ludzkości), który dał  „Ciemnym  Siłom” okazję/możliwość  zastąpienia pierwotnego, harmonijnego cyklu kosmicznego obcym impulsem. Mówiąc jaśniej, w mentalny aspekt (są jeszcze trzy inne płaszczyzny) kolektywnego programu humanoidalnego (DNA) w polu morficznym wgrano zupełnie obcy program, nazwany przez nas programem babilońskim, zakodowanym w matematycznej proporcji 12:60. Stał się on paradygmatem obowiązującym przez ostatnie 5 200 lat. Pierwotny program operował w paśmie 13:20 (13 sekwencji DNA, 20 aminokwasów). Program babiloński stworzył  na naszej planecie ograniczone trójwymiarową, materialistycznie zdeterminowaną (określoną) rzeczywistość, w której  dominować zaczął pieniądz, żądza władzy, przemoc i żądze seksualne (co było całkowicie sprzeczne z wzorcowym programem ewolucji). Ziemia  ma swoją charakterystyczną biosferę, która stanowi bardzo złożony świat pod względem komunikacyjnym. Niezliczona wielorakość form życia wynika z jakości potencjałów energetycznych poszczególnych organizmów na poziomie energii subtelnych, które mają swoje odwzorowanie (odbicie) w aurze ziemskiej. W magnetosferze ziemskiej znajduje się strefa zwana pasem Van Allena – pas pomiędzy 15 000 a 20 000 km – będąca jednocześnie magnetyczną powłoką ochronną planety. W obrębie tego pasa znajduje się pole morfogenetyczne, stanowiące komunikatywną część biosfery.  W polu tym wszystkie gatunki i rodzaje są ze sobą powiązane siecią komunikacyjną, tu dokonuje się bezpośrednia wymiana informacji na wszystkich płaszczyznach. Dzięki polu elektromagnetycznemu każda forma czy gatunek pozostaje w ustawicznym rezonansie ze swoim kolektywnym DNA. Ponieważ ziemskie formy życia znajdują się na różnych poziomach rozwoju, zrozumiałym jest, że tylko człowiek, jako istota operująca w wyższym polu rezonansów, może wnosić tam swoje projekcje. Oto przykład: Przez kilka lat naukowcy amerykańscy prowadzili eksperymenty genetyczne na kukurydzy przywiezionej z Andów. Kiedy po czterech latach powrócili w Andy celem porównania obu roślin, okazało się, że pierwotnej kukurydzy już nie ma, mimo iż nie ingerował tam człowiek. Kukurydza andyjska miała te same kody genetyczne, co kukurydza laboratoryjna.

Paradise-Found

Pole morfogenetyczne wyposażone jest w zewnętrzne, subtelne membrany, dzięki którym Ziemia – jako żywa istota Gaja – może komunikować się z tym, co znajduje się na zewnątrz niej samej. Tu dokonuje się wymiana z komunikatywną energią Słońca i planet, których promieniowanie przenika aurę solarną. W ten też sposób wytwarza się droga komunikacyjna ze źródłami informacji leżącymi poza Układem Słonecznym, z całym Wielkim Kosmosem. Generalnie są to impulsy niesione przez strumienie energii pochodzące z wymiaru piątego. Wszystkie informacje napływające tą drogą trafiają do pola morfogenetycznego, w którym spotykają się z aktualnym stanem energetycznym planety. Wewnątrz pasa Van Allena, oprócz pola morfogenetycznego znajduje się też przestrzeń eteryczna(sfera Kronosa), w której zapisywany jest każdy obrót Ziemi wokół osi. Obroty  rotacyjne planety (kiny) stanowią najmniejsze jednostki fraktalne programu ziemskiego, który rozgrywa się w ramach wielkich cykli obejmujących setki tysięcy i miliony lat. Ta wiedza była dokładnie znana starożytnym Majom. 21.12.2012 zakończył się Wielki Cykl, a 2013 rok jest pierwszy rokiem Nowego Cyklu. Energia obcego Programu Ciemnych Mocy, którym człowiek sam otworzył wrota (poprzez upadek moralny), odeszła  bezpowrotnie w grudniu 2012 roku, a Ziemia ponownie powróciła do swojego pierwotnego wzorca 13:20.  Promień babiloński operował jedynie w spektrum mentalnego pola ludzi, tak więc energia paradygmatu 13:20 nigdy nie została całkowicie wyparta z Ziemi, lecz została w większej części zablokowana.  Całkowite wyparcie było niemożliwe, gdyż wtedy cała biosfera musiałaby ulec zagładzie (może ona istnieć jedynie w rezonansie z modułem 13:20). Na przestrzeni ostatnich 5 200 lat 26000-letniego Wielkiego Cyklu przerabialiśmy zatem program, w którym harmonijny aspekt pola mentalnego człowieka został przejściowo „wymieniony” na inny. Wywołało to wystarczająco wiele zamieszania. Cykl babiloński, zwany też lucyferyczno-atlantydzkim, całkowicie zdominował świadomość stworzenia ludzkiego.  Wszyscy musieliśmy skosztować owoców dysharmonii, mało tego, spychając całą biosferę niemal na skraj przepaści, osiągnęliśmy punkt krytyczny. Dlaczego zatem Ziemia nadal pozostaje w destruktywnej dysharmonii, skoro „obcy” paradygmat stracił już swoją ważność? Pierwotny, energetyczny wzorzec programu kolektywnego DNA zapisany w polu morfogenetycznym jest jedną sprawą, natomiast indywidualny poziom świadomości człowieka drugą – przynajmniej jeszcze przez pewien czas. Stopień dojrzałości indywidualnie ukształtowanej świadomości jest aspektem niezawisłym i  może utrzymać się w polu morfogenetycznym niezależnie od wiodącego programu świadomości zbiorowej, jednak paradygmat świadomości zbiorowej jest energetycznie silniejszy niż wypracowany indywidualnie mentalny program i nadal dominuje na Ziemi.

khjlluil

A świadomość zbiorowa ciągle jeszcze mentalnie uwięziona w iluzji trójwymiarowo ograniczonego, materialistycznego świata. Przy czym u znacznej części ludzkości coraz intensywniej melduje się „nowy” paradygmat – paradygmat zmiany CZASÓW. Coraz więcej osób intuicyjnie wyczuwa, że coś „nowego” wisi w powietrzu. Na płaszczyźnie duchowej ta intuicyjna wiedza coraz bardziej się umacnia. W tej chwili znajdujemy się w przysłowiowej minucie kolektywnej grozy. Ponieważ zdeterminowani nosiciele modułu babilońskiego (Illuminaci) wciąż jeszcze próbują sztucznie utrzymać swoje stare, „przeterminowane” programy, nic dziwnego, że napięcie i zamieszanie robi się coraz większe. Poza tym, wokół każdego programu przejściowego przez jakiś czas musi istnieć pole przejściowe.  Tylko w ten sposób tak niezwykle wrażliwa strefa, jaką jest nasza biosfera, może przestawić się na pierwotne częstotliwości. Natychmiastowe przestawienie ciężkiej materii na lżejszą zniszczyłoby wszystkie formy życia na planecie. Według praw kosmicznych, absolutnie niemożliwe jest zachowanie się jakichkolwiek rzeczywistości przeciwstawnych do programu wiodącego. Dlatego ludzie wiedzący są całkowicie spokojni i nie popadają w panikę. W tym miejscu pozwolę sobie przytoczyć moje ulubione porównanie: współczesny mieszkaniec Ziemi przypomina akumulator naładowany starym prądem, do którego nie ma już generatora. Stare wzorce będą nas straszyć dopóty, dopóki akumulator się nie wyładuje, a jest on bardziej wyczerpany, niż moglibyśmy przypuszczać. Po przestawieniu Ziemi na pierwotne wzorce, wytworzył się chaos energetyczny towarzyszący obecnej fazie przejściowej, w której na poziomie subtelnym pomału ale konsekwentnie formuje się jasność i nowy porządek. Od momentu Harmonijnej Konwergencji w 1987 roku Ziemia w ciągu ostatnich 26 lat ostatecznie oczyściła się z bezpośredniego oddziaływania starego paradygmatu. W wielkim CZASO-programie biegną różnorodne programy rozwoju, nauki, ewolucji… Świat materialistów z krwi i kości i jednocześnie „władców” Ziemi (w rzeczywistości niewolników iluzji) faktycznie zbliża się ku końcowi. Słyszą oni teraz swego rodzaju pogłos iluzji – echo rozmywającego się piekła na płaszczyźnie bytu materii ciężkiej, jest to już jednak ich osobisty problem.

liliowe góry

Dla tych, którzy kochają siebie i Ziemię, nastał czas radości. Dzięki powrotowi Ziemi do pierwotnego wzorca, powracamy do naszego pierwotnego stanu ducha. W rzeczywistości jesteśmy już u celu, tylko większość z nas nie jest tego świadoma, ponieważ cień minionego paradygmatu wciąż jeszcze wibruje w naszych komórkach. Proces dojrzewania Ziemi jako Całości postępuje równolegle z wibrującymi jeszcze iluzjami mentalnymi ostatnich 5 200 lat czasu babilońskiego. Tam, gdzie  pojęciu ludzkim dzieją się dramaty, z punktu widzenia duchowej transformacji otwiera się szansa na oczyszczenie i na skok kwantowy w świadomości. Przykładem może być atak terrorystyczny na dwie wieże WTC (Nowy Jork, 11 września 2001 – dzień Niebieskiej Samoistnej Małpy w kalendarzu Majów). W czysto ludzkim pojęciu wydarzyła się ogromna tragedia, natomiast w pojęciu kosmicznym nastało „święto” – runął symbol władzy i potęgi pieniądza (upadek Babilonu). Dokonały się też neutralizacja/”zadośćuczynienie” karmiczne. Spójrzmy na historię Ameryki. Co zostało zapisane na jej kartach? Tępienie ludności tubylczej, niewolnictwo, krwawa wojna Północy z Południem, Ku Klux Klan, Hiroszima, Wietnam… Prawa kosmiczne są niezwykle konsekwentne i sprawiedliwe aż do bólu. Nikt nie uniknie odpowiedzialności, zarówno w wymiarze  indywidualnym jak i zbiorowym. W świetle praw ewolucji jesteśmy tylko MY – kolektyw ziemski, który teraz dostał szansę pójścia w kierunku odnowy.  Każdy, kto pójdzie drogą harmonii, będzie mógł spać spokojnie. Nie musimy przy tym niczego nadrabiać, CZAS robi to za nas. Nadrobienie „straconych” 5 200 lat byłoby i tak niemożliwe, ponieważ nic nie jest w stanie wstrzymać ewolucji, „Zegar Kosmiczny” cały czas posuwa się do przodu. Faktem jest, że Ziemia, tak czy inaczej, osiągnęła już docelowy pułap wymiarów kosmicznych. W procesie ewolucji wiele rzeczy uszło naszej uwadze – ostatnie 5 200 lat mogło potoczyć się inaczej, bardziej harmonijnie, bez cierpienia, biedy, nieszczęść i braków. Mozolna, ciernista droga, wyzysk niewolniczy, ustawiczne masakry nie musiały kreślić naszych „zadań domowych” w procesie nauki na Ziemi.

Wszyscy niezdecydowani powinni jak najszybciej wyciągnąć odpowiednie wnioski.

/Źródło: Tekst oparty na streszczonych przeze mnie fragmentach  książki Jose Arguellesa „Majowie – nawigatorzy czasu”/

Reklamy

4 thoughts on “36) Wielkie Cykle/ Programy czasowe/ Paradygmaty energetyczne/ Noosfera Ziemi/ Pas van Allena/ Kolektywne DNA/ Rok 2013

  1. Witaj, Dominiko!
    Twój komentarz nie ukazał się, ponieważ ten blog nie zajmuje się polityką. Poza tym nie widzę najmniejszego związku między treścią wpisu 37, a tym, co napisałaś w swoim komentarzu. Natomiast widzę związek z tym, co dzieje się w ostatnich dniach na świecie i odbieram Twój komentarz jako próbę wygenerowania negatywnej energii. Spróbuj o tych „wnioskach”, o których wspomniałaś, podyskutować na innych blogach.
    Życzę powodzenia i serdecznie pozdrawiam :)

    • Piszesz, że nie zajmujesz się polityką. Ciekaw jestem dlaczego? Pozdrawiam

      • Witaj, Thilo. To, że na tym blogu nie poruszam kwestii politycznych, nie oznacza, że nie interesuję się polityką i całkowicie ją ignoruję. Wręcz przeciwnie, jestem na bieżąco z tym, co dzieje się na świecie. Śledzę zarówno media głównego nurtu jak i media alternatywne. Mam wyrobione zdanie na temat tego, co się dzieje i działo w przeszłości, ale jestem bardziej obserwatorem, który wyciąga ogólne wnioski pozwalające określić mechanizmy rządzące ludzką psychiką i postępowaniem człowieka. Np. mechanizm kryjący się za zjawiskiem żądzy władzy i potrzeby kontroli drugiego człowieka jest uniwersalny i dotyka nie tylko polityków, ale pracowników fizycznych, profesorów uniwersyteckich i ludzi wszelkich profesji. Dlatego generalizowanie i sztuczne podziały na „okropne” elity rządzące i „biedne” narody uważam za sztuczne, a niekończące się dyskusje na temat NWO, iluminatów itd. na różnych forach, którym często towarzyszy ciągłe wzajemne obrzucanie się obelgami i inwektywami, nie tylko za bezproduktywne, ale wręcz szkodliwe, bo generują mnóstwo negatywnej energii. Tak naprawdę nic z nich nie wynika, praktycznie już wszystko zostało powiedziane. Czas przestać dać się manipulować i prowokować trollom internetowym i dawać pole do popisu podżegaczom i wampirom energetycznym. Osobiście polecam cierpliwą pracę nad własną duchowością i Drogę Serca. To jedyna droga do uzdrowienia świata.
        Pozdrawiam 🙂

  2. Wszystko jasne. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia na „Drodze Serca”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s